Czasami życie podrzuca takie historie, iż potem człowiek myśli – nie może być, żeby wszystko tak właśnie wyglądało. Ale wyglądało właśnie tak. Na podwórku dziewięciopiętrowego bloku przy Warszawskiej pojawia się pies. Duży, rudy z czarnymi łatami. Jedno ucho rozdarte, tylna łapa trochę ciągnie. Ludzie od razu się boją. Nic dziwnego – wielki pies, do tego […]