Europejski Bank Centralny właśnie oficjalnie zalecił obywatelom trzymanie gotówki w domu. Szwecja rozesłała broszury, Holandia podała konkretne kwoty, Komisja Europejska ogłosiła „Strategię Unii Gotowości”. Problem w tym, iż Polacy te zalecenia wykonali z wyprzedzeniem – i zrobili to bez żadnych oficjalnych apeli. NBP podsumował dane: wartość gotówki w obiegu przekroczyła w sierpniu 2025 roku rekordowe 443 miliardy złotych. Tylko 3 procent tej sumy leży w kasach banków. Reszta jest w domach, szufladach i kopertach.
Stos pieniędzy ułożonych w sejfie. Fot. Shutterstock443 miliardy złotych – i tylko 3 procent w bankach
Dane Narodowego Banku Polskiego są jednoznaczne. Do końca sierpnia 2025 roku wartość gotówki w obiegu urosła do 443 miliardów złotych – wzrost o 7,4 procent od początku roku. W całym 2024 roku wartość obiegu gotówkowego wzrosła o 9,5 procent, osiągając 413 miliardów złotych. Co istotne – zaledwie 3 procent tej sumy znajduje się w kasach banków. Reszta jest w rękach Polaków. Oznacza to, iż przeciętna czteroosobowa rodzina trzyma statystycznie kilkanaście tysięcy złotych poza systemem bankowym. Badania potwierdzają ten obraz: ponad 66 procent Polaków przechowuje gotówkę jako formę finansowego zabezpieczenia.
To nie irracjonalny strach, ale reakcja na to, co dzieje się wokół. W ciągu ostatnich 12 miesięcy Polska przeżyła serię poważnych awarii systemu płatniczego. 13 września 2025 roku przez kilka godzin nie działały terminale płatnicze operatora eService – w sklepach Lidl, Biedronka i Rossmann klienci zostawiali pełne koszyki, na stacjach paliw tworzyły się kolejki. 1 i 3 listopada 2025 roku dwa kolejne ataki DDoS sparaliżowały BLIK – system, który obsługuje średnio 7,7 miliona transakcji dziennie. Ówczesny minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził publicznie, iż był to celowy atak na polską infrastrukturę rozliczeniową. 29 stycznia 2026 roku awaria internetu jednocześnie odcięła dostęp do kont w PKO BP, Pekao, ING, mBanku, Santanderze, BNP Paribas, Alior Banku i Millennium.
EBC w raporcie „Zachowaj spokój i noś gotówkę” odwraca dotychczasową narrację
We wrześniu 2025 roku Europejski Bank Centralny opublikował raport zatytułowany „Keep calm and carry cash” – po polsku „Zachowaj spokój i noś przy sobie gotówkę”. To nie jest dokument akademicki – to oficjalny apel do wszystkich obywateli Unii. EBC stwierdza w nim wprost: „Gotówka zapewnia niezbędną redundancję – koło zapasowe – dla systemu płatności” i wskazuje, iż fizyczny pieniądz jest kluczowym elementem odporności państwa na sytuacje nadzwyczajne. W raporcie EBC odwołuje się do konkretnych precedensów: pandemii COVID-19, inwazji Rosji na Ukrainę i regionalnych blackoutów, podczas których popyt na banknoty gwałtownie rósł – bo wszystkie inne metody płatności zawiodły jednocześnie.
26 marca 2025 roku Komisja Europejska ogłosiła „Strategię Unii Gotowości” – najbardziej ambitny plan przygotowań kryzysowych w historii UE. Komisarz ds. Gotowości Hadja Lahbib wezwała wprost wszystkich obywateli do samowystarczalności na minimum 72 godziny – z wyraźnym wymienieniem gotówki jako jednego z elementów zestawu kryzysowego, obok wody, żywności i leków. Miesiąc później, 28 kwietnia 2025 roku, Hiszpania straciła w ciągu 5 sekund 60 procent krajowej mocy. Według danych CaixaBank Research liczba transakcji płatniczych w szczytowym momencie kryzysu spadła o 55 procent. Dziennik „El Economista” oszacował straty gospodarcze na niemal pół miliarda euro w ciągu jednej doby. Przez kilkanaście godzin jedynym środkiem płatniczym na obszarze zamieszkałym przez dziesiątki milionów ludzi był papierowy banknot.
Konkretne kwoty z konkretnych krajów
Europejskie banki centralne i rządy przestały mówić ogólnikami i zaczęły podawać liczby. Holenderski Bank Centralny (DNB) rekomenduje posiadanie od 200 do 500 euro na gospodarstwo domowe, przy czym minimum to 70 euro na dorosłego i 30 euro na dziecko – kwota wyliczona przez Narodowy Instytut Informacji o Finansach Rodzinnych jako wystarczająca na 72 godziny podstawowych wydatków. Szwedzki Riksbank – symbol cyfryzacji finansów, kraj, w którym jeszcze 5 lat temu mówiono o całkowitym odejściu od gotówki – rozesłał do każdego gospodarstwa domowego broszurę zalecającą trzymanie co najmniej 1000 koron szwedzkich, czyli ok. 170 euro (ok. 730 złotych). Austria i Finlandia przyjęły zbliżone wytyczne: 70-100 euro na osobę. Dania, po lipcowej awarii sieci płatniczej Nets, zaleciła minimum 250 koron duńskich (ok. 140 złotych) na osobę i jednocześnie zobowiązała apteki oraz sieci supermarketów do umożliwienia płatności kartą w trybie offline do końca 2025 roku – choćby bez dostępu do internetu.
Minister obrony Holandii Ruben Brekelmans powiedział otwarcie, iż zalecenia dotyczące gotówki w domu wynikają bezpośrednio z zagrożenia ze strony Rosji i rosnącego ryzyka działań hybrydowych wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Prezes NBP Adam Glapiński podkreślał w 2024 roku, iż gotówka pełni rolę, której nic nie jest w stanie zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego.
Polska: RCB zaleca, Poczta rozniosła, bankomaty znikają
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca Polakom posiadanie gotówki w drobnych nominałach jako stałego elementu plecaka ewakuacyjnego – obok latarki na baterie, radia, wody i dokumentów. W grudniu 2025 roku Poczta Polska rozpoczęła ogólnopolską dystrybucję „Poradnika bezpieczeństwa” opracowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej, MSWiA i RCB. Do 15 stycznia 2026 roku broszury trafiły do województw lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego – dystrybucja kolejnych regionów trwa. Wśród zaleceń: gotówka w małych nominałach i do tego przechowywana w wodoodpornym etui razem z dokumentami. Eksperci spójnie wskazują kwotę 500-1000 złotych na osobę dorosłą jako rozsądne minimum. Dla rodziny z dwójką dzieci to zatem pula rzędu 1500-3000 złotych.
Na tle tych apeli niepokojący jest inny trend: polska infrastruktura gotówkowa kurczy się. W ciągu ostatnich 5 lat z ulic i placówek zniknęło ponad 3000 bankomatów. Według danych NBP w II kwartale 2025 roku w Polsce funkcjonowało 21 160 bankomatów, które obsłużyły 123,6 miliona transakcji wypłaty gotówki – to wzrost o 8,9 procent rok do roku. Popyt na gotówkę rośnie, a liczba miejsc, w których można ją wypłacić, maleje. NBP uspokaja, iż 98,65 procent mieszkańców kraju przez cały czas ma łatwy dostęp do bankomatów – ale warto pamiętać, iż „łatwy dostęp” nie znaczy „dostęp podczas przerwy w zasilaniu”.
Co to oznacza dla Ciebie? Nie chodzi o panikę – chodzi o prosty rachunek
Zalecenia EBC, RCB i kolejnych banków centralnych sprowadzają się do jednego: sprawdź, czy Twoja rodzina przetrwałaby 72 godziny bez dostępu do karty, telefonu i internetu. To nie jest pytanie retoryczne – to konkretny test odporności na awarie, które już się zdarzają i zdarzą się znowu.
Praktycznie: oblicz, ile Twoje gospodarstwo domowe wydaje dziennie na jedzenie, wodę i leki – i pomnóż przez 5. To jest kwota, którą warto mieć w fizycznych banknotach. Postaraj się, żeby przynajmniej jedna trzecia tej sumy były banknoty 10, 20 i 50-złotowe – w kryzysie sprzedawca może nie mieć reszty z setki. Część gotówki trzymaj w plecaku ewakuacyjnym, resztę w bezpiecznym miejscu w domu. Nie rozkładaj całości w jednym miejscu. I nie czekaj – wypłata kilkuset złotych z bankomatu zajmuje 2 minuty. Zrobienie tego w kolejce, kiedy system właśnie padł, może zająć cały dzień – o ile w ogóle się uda.












