Był na kolacji z Trumpem, gdy rozległy się strzały: Ludzie padali na podłogę. Najpierw pomyślałem "no co wy"
Zdjęcie: Chroniący się na podłodze goście kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie, 25 kwietnia 2026 r.
Donald Trump powiedział, iż strzały oddane tuż przed salą balową brzmiały dla niego jak upadająca taca z jedzeniem. To, co stało się potem, trwało kilka sekund, ale w mojej głowie toczyło się wolniej — relacjonuje nieudany zamach w hotelu Washington Hilton dziennikarz POLITICO, John F. Harris.










