iść za tym co nie gaśnie
tylko z szeptem ciszy
rozprawa mrok cichy szloch
zapomnieć ten głos
kult życia ideałem
bieI ścianie dodaje spokoju
jest niezrozumiale
to boli przenika skórę
kim jest ten który spadł
na samo dno samotności
podnieść się z kolan
by przeładować
nie dać się ponieść
upadamy po to
żeby ukryć się przed ołtarzem bożka




