Chodzi przede wszystkim o teren pomiędzy budynkami mieszkalnymi przy ul. Husarskiej, w sąsiedztwie altany śmietnikowej. Jak wynika z informacji przekazanych radnej przez mieszkańców, pod koniec lipca lub na początku sierpnia, około godz. 23:00, miało tam dojść do pobicia. Na miejsce wezwano Policję, a poszkodowanej osobie udzielano pierwszej pomocy.
Problemem okazał się brak monitoringu obejmującego miejsce zdarzenia. Według informacji zawartych w interpelacji nie było więc możliwości wykorzystania nagrania, które mogłoby pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy.
Mieszkańcy zwracają uwagę, iż nie jest to jedyna sytuacja, która wzbudziła ich niepokój. Do radnej dotarły również informacje, iż wcześniej w tej samej okolicy mogło dojść do poważnego zdarzenia o charakterze seksualnym. Magdalena Antolczyk-Stawska zaznacza jednak, iż informacja ta nie została potwierdzona, dlatego zwróciła się do miasta o jej zweryfikowanie na podstawie danych Policji lub innych służb.
W związku z sygnałami mieszkańców radna wystąpiła do prezydenta Poznania z interpelacją dotyczącą poprawy bezpieczeństwa w tym rejonie. Jednym z rozwiązań miałoby być zamontowanie kamery miejskiego monitoringu w taki sposób, aby obejmowała wskazany teren.
Radna chce, aby miejskie służby oceniły, czy instalacja urządzenia na terenie należącym do miasta jest możliwa oraz ile mogłaby kosztować. Pyta również o liczbę i charakter interwencji Policji oraz Straży Miejskiej podejmowanych w ostatnim czasie w rejonie ul. Husarskiej. Dane te mogłyby pomóc w ocenie, czy istnieją wystarczające przesłanki do włączenia tego miejsca do systemu miejskiego monitoringu.
Ostateczna decyzja będzie zależała od stanowiska miasta i analizy służb. Odpowiedź na interpelację pokaże również, czy zgłaszane przez mieszkańców obawy znajdują potwierdzenie w statystykach dotyczących zdarzeń i interwencji w tej części Poznania.












