Piotr Krawczyk nie jest pierwszym byłym szefem służby specjalnej, który ze szczegółami i pod nazwiskiem opowiada, jak pracuje wywiad. Ujawnienie raportu z likwidacji WSI też miało być katastrofalnie nieodpowiedzialne, ale nic nie wiadomo, by doprowadziło do śmierci lub uwięzienia aktywów polskich służb za granicą. Co nie zmienia faktu, iż od ludzi służb można jednak oczekiwać większej dyskrecji.