7 czerwca Od kilku dni nie mogę dojść do siebie po rodzinnej awanturze. Ślub Wiktorii, mojej córki, już za dwa tygodnie, a atmosfera coraz bardziej napięta. Każdy się unosi, a przyszły zięć, Krzysiek, co chwilę pokazuje, jaki uparty potrafi być. Serce mi pęka, jak patrzę na zmartwioną Wiktorię, bo coraz mniej wierzę, iż ta uroczystość […]