Jeszcze pod koniec XX wieku flaczki pojawiały się podczas wszystkich wyjątkowych okazji – gorący i gęsty bulion z kolagenową wkładką był obowiązkowy na przyjęciach imieninowych, świątecznych obiadach, a choćby weselach. Dzisiaj wiele osób patrzy na nie z odrazą, ale z tym aromatycznym dodatkiem skuszą choćby wybredną kuzynkę.