Jak podaje serwis „Goniec”, Karol Nawrocki po raz szósty sięgnął po weto, a opinia publiczna z niecierpliwością czeka na jego następne ruchy. Tymczasem jedna z redakcji odsłania kulisy z Pałacu Prezydenckiego – według nieoficjalnych informacji obecny prezydent RP miał zawrzeć zaskakującą umowę z Andrzejem Dudą.
Weta Karola Nawrockiego
Karol Nawrocki, choć na stanowisku prezydenta jest zaledwie od kilku tygodni, zdążył już mocno wstrząsnąć polską sceną polityczną. Najpierw głośno zrobiło się o jego wecie wobec tzw. ustawy wiatrakowej – dokumentu, który miał m.in. gwarantować zamrożenie cen prądu.
Prezydent co prawda poparł samą ideę ochrony gospodarstw domowych przed podwyżkami, ale inne zapisy ustawy uznał za zbyt kontrowersyjne. Decyzja ta wywołała falę krytyki ze strony części polityków. Prawdziwa burza w opinii publicznej rozpętała się jednak dopiero po jego kolejnym ruchu – tym razem dotyczącym pomocy dla obywateli Ukrainy.
W środę, 27 sierpnia, prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy od objęcia urzędu zwołał posiedzenie Rady Gabinetowej – forum dialogu między głową państwa a Radą Ministrów przewidziane w art. 141 Konstytucji RP. Choć gremium to nie posiada kompetencji decyzyjnych, stanowi istotną platformę wymiany poglądów w kluczowych sprawach dla kraju. Takie spotkania często stają się impulsem do nowych inicjatyw politycznych i mogą znacząco wesprzeć działania rządu.
Pakt Andrzeja Dudu z Karolem Nawrockim
Według ustaleń Wirtualnej Polski, Karol Nawrocki miał zawrzeć swoisty „pakt” z Andrzejem Dudą. Z informacji przekazanych przez źródła z Pałacu Prezydenckiego wynika, iż w najbliższych dniach nie należy spodziewać się kolejnych wet. Prezydent – jak podkreślają rozmówcy portalu – podjął już decyzje dotyczące wszystkich ustaw, które trafiły na jego biurko wraz z początkiem kadencji.
Tempo pracy ma zostać utrzymane, a krytyka, która pojawiła się po wcześniejszych decyzjach, nie robi na głowie państwa większego wrażenia. Każde weto, jak zaznaczono, miało solidne podstawy i zostało dokładnie uzasadnione.
Z ustaleń dziennikarzy WP wynika, iż Karol Nawrocki i Andrzej Duda mieli zawrzeć nieformalne porozumienie dotyczące ustaw pozostawionych bez podpisu przez byłego prezydenta. Według tych informacji Duda celowo nie finalizował niektórych projektów, by jego sukcesor mógł zająć wobec nich własne stanowisko. Dzięki temu Nawrocki rozpoczął kadencję w sposób wyrazisty, podkreślając swoją aktywność i niezależność, mimo iż sam Duda także miał zastrzeżenia do części ustaw.