Mówi się o nich: "seksoholicy", przypisując im nienasycony temperament i życie pełne niekończącej się rozkoszy. Rzeczywistość osób zmagających się z kompulsywnością seksualną to jednak nie mityczne "eldorado", ale mroczne "podziemie" wstydu, przymusu i narastającej samotności. W tym świecie seks przestaje być źródłem bliskości. W Polsce problem dotyczy dziesiątek tysięcy mężczyzn.