Janczura: System, zamiast Kamila chronić, szukał wymówek

wiadomosci.wp.pl 1 godzina temu
Kamilek miał wszystko, co państwo polskie oferuje dzieciom w zagrożeniu: kuratorów, pracowników socjalnych, Niebieską Kartę, asystenta rodziny. Uciekał z domu cztery razy. Lekarz dzwonił do sądu i alarmował, iż chłopiec nie może wracać do matki. Bez skutku. Pół roku później pracownice socjalne stały w kuchni jego mieszkania, gdy on konał za ścianą. choćby do niego nie zajrzały. To był ostatni moment, by uratować życie dziecka.
Idź do oryginalnego materiału