Jeszcze niedawno trudno było je dostrzec, teraz trudno ich nie usłyszeć. W świętokrzyskich lasach rozpoczęło się rykowisko, czyli czas godów jeleni.
Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce podkreśla, iż to spektakularne misterium leśne.
– Jelenie, które na co dzień żyją w dosyć mocnym ukryciu, podczas rykowiska pokazują swoją obecność w lesie. W tym czasie słychać przede wszystkim bardzo donośne ryczenie, które niesie się na kilka kilometrów. Jelenie toczą także walki między sobą. realizowane są one zwykle bardzo wcześnie rano albo tuż po zapadnięciu zmierzchu – mówi.
Jak przyznaje Paweł Kosin, najdonośniejszy głos mają byki w wieku 8-10 lat.
– To by potwierdzało ich najwyższą sprawność i witalność. Później po 10 roku życia wchodzą w wiek taki mocno dojrzały. Między 8 a 10 rokiem życia są u szczytu swoich możliwości fizycznych, więc pewnie dzięki temu mogą donośniej ryczeć – zaznacza.
Podczas rykowiska, samce rywalizują o względy łań. Leśnik zaznacza, iż jeżeli żaden z nich nie chce ustąpić, pojedynki mogą skończyć się bolesnymi kontuzjami.
– Poroże jelenia jest zakończone dość ostrymi odrostami, a one w trakcie walki przepychają się nim, więc w tym czasie może dojść do jakiegoś uszkodzenia. Znamy takie przypadki, kiedy w walce tracą choćby oko. Są też duże szanse na uderzenie porożem w korpus ciała. Słyszałem także o sytuacji, iż jeden z walczących jeleni konał. Ten czas rykowiska to duży wydatek energetyczny. W trakcie tego czasu, jelenie nie jedzą – wyjaśnia.
Paweł Kosin dodaje, iż samo poroże jeleni nie jest tylko bronią wykorzystywaną podczas walk, ale także sygnałem kondycji fizycznej samca. Poroże rośnie przez kilka miesięcy, a kiedy zostaje utwardzone, może służyć jako oręż podczas rykowiska.
Leśnik zaznacza, iż jeżeli zobaczymy jelenie w trakcie godów lepiej zachować bezpieczną odległość.
– Człowiek, który chciałby być jak najbliżej tej walki i być może uwiecznić ją na nagraniu lub zrobić zdjęcie, może przeciągnąć tą granicę intymności. Rozłoszczony i pobudzony jeleń może też zaatakować człowieka we własnej obronie. Są to jednak skrajne przypadki. Myślę, iż w takich sytuacjach rozsądek podpowiada ludziom, aby za blisko do tych zwierząt nie podchodzić – podkreśla.
Najbardziej spektakularne rykowiska można obserwować tam, gdzie występuje większa liczba jeleni. W naszym regionie najłatwiej zaobserwować rykowiska w dużych kompleksach, m.in. w lasach suchedniowskich, starachowickich, a także daleszyckich.
Rykowisko kończy się na początku października.












