Z pracy głodny jestem, ugotuj coś”. Kawaler, z którym spotykałam się pół roku, powiedział jedno zdanie, po którym poprosiłam go, żeby wyszedł. Bilety kupiłam tydzień wcześniej. Dwa miejsca w siódmym rzędzie, na wieczorny seans, na ten film, który omawialiśmy z Piotrem jeszcze we wrześniu. Pomyślałam wtedy: zaskoczę go, nie powiem wcześniej, niech przyjedzie – a […]