Kawowy weekend

notatnikemigrantkihome.wordpress.com 1 miesiąc temu

W piątek rytualnie przed 11-tą domowa Dalgona.

W sobotę odwiedziliśmy nowootwartą kawiarnię w pobliskiej dzielnicy, tej z galerią. Lokal mały, ale wystrój interesujący, obrazy lokalnych artystów na sprzedaż. Kawiarnia otwarta jest do 15-tej, a wieczorem przeradza się w bar ze słuchaaniem muzyki. Przejrzeliśmy płyty, nic specjalnego. Nie bardzo wiem jak to działa, bo są dwa gramofony ze słuchawkami, więc czego słucha reszta odwiedzajacych? nie dowiem się, bo pewnie nigdy nie trafię tam wieczorem.

W niedzielę pojechaliśmy do południowej dzielnicy sprawdzić francuską piekarnię. Nie jest nowa, znalazłam ją kilka miesięcy temu i jakoś ciągle ją mijalismy. Ciastka niby dobre, ale moje było tak twarde, iż musiałam używać nożea, kawa letnia, gorsza od wczorajszej.

Idź do oryginalnego materiału