W środę, 12 sierpnia, w całej Unii Europejskiej zaczyna być stosowane rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, znane pod skrótem PPWR. To przepisy, które docelowo obejmą wszystkie rodzaje opakowań na wspólnym rynku, a pierwszą, obowiązującą już dziś zmianą są limity dla tak zwanych wiecznych chemikaliów w opakowaniach mających kontakt z żywnością – dotyczy to również restauracji, barów szybkiej obsługi i firm cateringowych działających w Warszawie.
Alejka delikatesów z produktami. | Fot. Warszawa w Pigułce.Czym są wieczne chemikalia i dlaczego akurat one?
Mowa o substancjach per- i polifluoroalkilowych, w uproszczeniu PFAS – związkach chemicznych stosowanych od dekad jako powłoki chroniące papier, tekturę i tworzywa sztuczne przed tłuszczem, wodą i wysoką temperaturą. To właśnie dzięki tym adekwatnościom PFAS trafiły masowo do opakowań fast foodów, pudełek na pizzę czy papieru do pieczenia. Problem w tym, iż związki te praktycznie nie ulegają rozkładowi w środowisku naturalnym, migrują do żywności, gleby i wód gruntowych, a badania wskazują na ich działanie rakotwórcze, mutagenne i szkodliwe dla układu rozrodczego.
Jakie limity wchodzą w życie?
Od dziś opakowania przeznaczone do kontaktu z żywnością nie mogą być wprowadzane na rynek Unii Europejskiej, jeżeli zawartość PFAS osiąga lub przekracza jeden z trzech ustalonych progów – 25 mikrogramów na kilogram dla pojedynczej, oznaczanej substancji, 250 mikrogramów na kilogram dla sumy badanych związków PFAS oraz 50 miligramów na kilogram dla całkowitej zawartości tych substancji, łącznie ze związkami polimerowymi. Nowe przepisy obejmują między innymi pojemniki na jedzenie na wynos, opakowania do fast foodów, papier do pieczenia i cukierniczy, owijki stosowane w barach szybkiej obsługi, opakowania popcornu do mikrofalówki oraz kartony na pizzę.
Nie musisz wyrzucać tego, co już masz w domu
Nowe limity nie oznaczają natychmiastowego zniknięcia wszystkich dotychczasowych opakowań ze sklepowych półek i restauracyjnych lad. Produkty wprowadzone do obrotu przed 12 sierpnia 2026 roku mogą pozostać w sprzedaży i użytkowaniu – obowiązek dotyczy wyłącznie opakowań wprowadzanych na rynek od tej daty, niezależnie od tego, kiedy zostały faktycznie wyprodukowane. W praktyce oznacza to stopniowe, a nie natychmiastowe wygaszanie starszych, niezgodnych z nowymi limitami opakowań w miarę wyprzedawania dotychczasowych zapasów.
Harmonogram aż do 2040 roku
Dzisiejsza zmiana to dopiero pierwszy etap znacznie szerszej reformy, rozłożonej na kolejne czternaście lat. W 2028 roku wejdzie w życie zharmonizowany system informowania o składzie materiałowym opakowań, za pomocą którego konsumenci będą mogli łatwiej je prawidłowo posegregować – odpowiednie oznaczenia mają się pojawić bezpośrednio na etykietach produktów. Od 1 stycznia 2030 roku z rynku znikną jednorazowe saszetki na sosy, dżemy i przyprawy, miniaturowe kosmetyki hotelowe oraz część opakowań na owoce i warzywa o masie poniżej 1,5 kilograma – wszystkie te opakowania generują nieproporcjonalnie dużo trudnych do zutylizowania odpadów w stosunku do samej zawartości. Tego samego roku uregulowana zostanie też kwestia opakowań zbiorczych, transportowych i tych używanych w handlu internetowym – pusta przestrzeń w paczce nie będzie mogła przekraczać połowy jej objętości, co oznacza koniec praktyki wysyłania niewielkiego produktu w nieproporcjonalnie dużym kartonie.
Rozporządzenie wyznacza też krajom członkowskim konkretne cele ilościowe. Każde państwo ma obowiązek ograniczyć ilość wytwarzanych odpadów opakowaniowych na mieszkańca o 5 procent do 2030 roku, licząc względem poziomu z 2018 roku, o 10 procent do 2035 roku i o 15 procent do 2040 roku. Producenci opakowań zostaną też objęci rozszerzoną odpowiedzialnością obejmującą cały cykl życia produktu – od projektowania sprzyjającego recyklingowi, przez pokrycie kosztów zbiórki i sortowania, po zapewnienie pełnej identyfikowalności pochodzenia opakowania.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, zanim zaczniesz panikować
Jako konsument nie musisz podejmować dziś żadnych szczególnych działań – nowe przepisy obciążają przede wszystkim producentów opakowań oraz firmy wprowadzające je na rynek, które muszą teraz udokumentować zgodność swoich produktów z unijnymi limitami PFAS. jeżeli jednak zamawiasz jedzenie na wynos w warszawskich lokalach albo prowadzisz własną działalność gastronomiczną, warto wiedzieć, iż w najbliższych miesiącach część dostawców opakowań może zmieniać dotychczasowych producentów lub materiały, z których korzysta, żeby dostosować się do nowych wymagań – to może się wiązać z czasowymi zmianami cen czy dostępności niektórych typów pudełek i pojemników.
Jeśli zależy Ci na ograniczaniu kontaktu z PFAS już teraz, zanim rynek w pełni dostosuje się do nowych przepisów, dobrą praktyką pozostaje unikanie długiego przechowywania tłustych czy gorących potraw w papierowych opakowaniach typu fast food oraz przekładanie jedzenia na wynos do własnych naczyń zaraz po dotarciu do domu, zamiast zostawiania go w oryginalnym opakowaniu na dłuższy czas – to prosta, dostępna od razu metoda ograniczenia ekspozycji, niezależna od tego, kiedy dokładnie sklepowe półki w pełni wypełnią się opakowaniami zgodnymi z nowymi limitami.













