Sierpień w kuchni babci Uli pachniał pomidorami, papryką i cebulą. Warzywa były wtedy najlepsze, więc nie trzeba było wiele, żeby przygotować obiad dla całej rodziny.
Na kuchni stawał duży garnek, a w nim powoli dusiło się leczo. Bez gotowych sosów i bez zbędnych dodatków. Pomidory puszczały sok, papryka miękła, a cebula nadawała wszystkiemu słodyczy.
Dziś w „Przepisach babci Uli” jedno z najbardziej sierpniowych dań domowe leczo.
Składniki
- 3 czerwone papryki
- 1 żółta papryka
- 2 niewielkie cukinie
- 5–6 dojrzałych pomidorów
- 2 duże cebule
- 2 ząbki czosnku
- 300–400 g dobrej kiełbasy
- 1 łyżka smalcu lub oleju
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- odrobina papryki ostrej
- sól i świeżo mielony pieprz
- szczypta majeranku
Przygotowanie
Cebulę pokrój w piórka, a kiełbasę w półplasterki. W dużym garnku rozgrzej smalec i powoli podsmaż cebulę. Kiedy się zeszkli, dodaj kiełbasę i pozwól jej lekko się przyrumienić.
Paprykę oczyść i pokrój w większą kostkę lub paski. Dodaj do garnka i duś kilka minut.
Pomidory sparz, zdejmij skórkę, pokrój i dodaj do pozostałych składników. Dopraw słodką papryką, pieprzem i niewielką ilością soli.
Duś na małym ogniu około 20 minut.
Dopiero teraz dodaj pokrojoną cukinię oraz czosnek. Gotuj jeszcze około 10 minut. Cukinia powinna zmięknąć, ale nie może zamienić się w papkę.
Na końcu dopraw leczo majerankiem i, jeżeli lubisz, odrobiną ostrej papryki.
Sekret babci Uli
Babcia Ula nie wrzucała wszystkich warzyw jednocześnie.
Najpierw cebula, później papryka i pomidory, a cukinia dopiero pod koniec. Dzięki temu każde warzywo zachowywało swój smak i strukturę, a zamiast warzywnej papki powstawało prawdziwe leczo.
I jeszcze jeden sekret: żadnej wody.
Babcia czekała cierpliwie, aż pomidory same puszczą sok.
„Warzywa mają gotować się we własnym smaku” – mawiała.
Z czym podawać?
Najprościej – z grubą kromką świeżego chleba. Leczo świetnie smakuje również z ziemniakami albo samo, prosto z miseczki.
A następnego dnia? Jak wiele babcinych dań, bywa jeszcze lepsze.












