Tamte wydarzenia pamiętam, jakby to było wczoraj, choć minęło już tyle lat. Sześć misek kaszy manny stało na stole, pachniała kawa, a on miał na sobie te wysłużone dżinsy, w których zawsze czuł się pewnie. Ucałował każdego z dzieci szybko, ale przystanął na chwilę przy każdym spojrzeniu. Mnie w sam środek głowy. Powiedział tylko: Do […]