Każdy projekt ma swoje kamienie milowe. Mój właśnie osiągnął kolejny poziom: "to ubranie naprawdę było noszone".
![]() |
| 1. Miesiące mijają, a w mojej szafie niekończący się decluttering 🩱👚👗 |
O tym, iż od ponad półtora roku noszę tylko 44 ubrania, wspominam ostatnio dość często. Mój niewinny, roczny eksperyment przerodził się w dobrze działającą szafę kapsułową. Jest jednak pewien efekt uboczny – przy tak intensywnie noszonej garderobie ubrania po prostu się zużywają. Dlatego coraz częściej żegnam kolejne elementy i zastępuję je... innymi rzeczami z własnej szafy.
Lubię takie momenty, bo przypominają mi, po co w ogóle zaczęłam ten eksperyment. W świecie, w którym co tydzień słyszymy o "must have" na nowy sezon, trochę przewrotnie cieszy mnie coś zupełnie innego – iż kolejne ubrania kończą swoją historię dopiero po wielu miesiącach regularnego noszenia.
I chyba właśnie tak wyobrażam sobie świadome zakupy. Nie jako ciągłe szukanie "idealnej" garderoby, ale budowanie takiej, która naprawdę pracuje. Jedne rzeczy zostają na lata, inne w końcu się poddają, a ich miejsce zajmują ubrania, które już od dawna czekały cierpliwie w szafie. Bez pośpiechu, bez zakupowej presji i bez poczucia, iż muszę wymieniać pół garderoby tylko dlatego, iż zmienił się miesiąc w kalendarzu.
Kiedyś potrafiłam przeglądać sklepy "na wszelki wypadek". Dziś bardziej cieszy mnie to, iż jakaś rzecz wytrzymała kolejny sezon, niż to, iż znalazłam nową. To chyba największa zmiana, jaką dała mi kapsułowa garderoba. Nie nauczyła mnie, jak mieć mniej ubrań. Nauczyła mnie zauważać, ile już mam i naprawdę z tego korzystać.
Z listy 44 ubrań żegnam dziś:
👖 granatowe rurki,
🖤 klasyczną czarną spódniczkę,
🤍 transparentną bluzkę w groszki bez rękawów.
![]() |
2. 👖 granatowe rurki. Awansowały z kategorii "może kiedyś" do "znowu te spodnie?". Wiosną nie schodziły ze mnie prawie wcale. Taki awans miał swoją cenę. |
![]() |
3.🖤 klasyczną czarną spódniczkę. Latem była moim planem A niemal każdego dnia. Sezon jeszcze trwa, ale ona uznała, iż swoje już zrobiła. |
![]() |
| 4. 🤍 transparentną bluzkę w groszki bez rękawów.
Groszki wróciły na wybiegi. U mnie też zrobiły furorę... aż bluzka nie wytrzymała tej popularności. #zużywamniemarnuję ✔️ |
A do składu dołączają:
👖 granatowe rurki z wyższym stanem,
🤍 kremowa bluzka bez rękawów,
💙 dresowe szorty w kolorze dusty blue.
![]() |
| 5. 👖 granatowe rurki z wyższym stanem. Nowe? Nie. Po prostu przyszła ich kolej. Czekały cierpliwie w szafie na swój czas. Na blogu pokazywałam je na przykład tutaj |
![]() |
| 6. 🤍 kremowa bluzka bez rękawów, Po wyrazistych groszkach czas na odrobinę spokoju. Taki basic, który dogada się chyba ze wszystkim. |
![]() |
| 7. 💙 dresowe szorty w kolorze dusty blue. Nie wszystkie ubrania muszą być gotowe na wielkie wyjścia. Niektóre mają po prostu dobrze sprawdzić się na kanapie, spacerze i wszystkim pomiędzy. |
Na stylizacje musicie poczekać jeszcze chwilę. Za to dziś mam dla Was coś, co lubię chyba jeszcze bardziej niż nowe zestawy – dowód, iż ubrania naprawdę są u mnie od noszenia, a nie od zajmowania miejsca w szafie.😉
Do następnego!
















