Za długim stołem jadalnym tłoczno było od drogich potraw i samozadowolenia. Wika postawiła przed teściową porcelanową wazę i cofnęła się o krok, poprawiając kosmyk, który wymknął się spod upięcia. Goście Andrzeja – jego matka Elwira Karolowa, siostra Alicja oraz dwie ich znajome – choćby na nią nie spojrzeli. Rozmowa płynęła obok, jakby jej nie było. […]