– Morze odpada – powiedział Leon, nie odrywając wzroku od telefonu. – Jedzie do nas matka. Stałam pośrodku sypialni z otwartą walizką. W rękach – kostium kąpielowy, nowy, z metką. Pierwszy od siedmiu lat. – Jak to – odpada? – położyłam kostium ostrożnie na łóżku. – Bilety kupione. Bezzwrotne. Dwieście osiemdziesiąt tysięcy, Leon. Potarł nasadę […]