Klasyka ma w sobie coś uparcie trwałego. Potrafi wracać, gdy tylko zaczynamy tęsknić za prostotą, trwałością i sprawdzonym efektem. Co najlepsze, nie potrzeba miliona kroków, by cieszyć się efektem. W świecie pełnym tintów, olejków i hybrydowych formuł najbardziej pożądaną okazuje się... zwykła szminka w tubce.
REKLAMA
Zobacz wideo Przemek Kucyk z "Polska Gurom" chciał pojechać na Eurowizję? Teraz wyznaje prawdę i wspomina o Izraelu
Jaką szminkę wybrać? Ten kosmetyk nie potrzebuje krzykliwej kampanii
Dokładnie. To ta sama słynna "tubka", którą zawsze wyciągały z torebek nasze mamy i babcie. Może naprawdę wiedziały, iż mniej znaczy więcej? Tego typu produkt do makijażu ma kilka zdecydowanych asów w rękawie, których nie widać na pierwszy rzut oka:
daje kolor z charakterem, ale bez efektu przesadnego połysku,
ma kremowe, półmatowe wykończenie, które wygląda świeżo i elegancko,
nie wymaga skomplikowanej aplikacji, bo wystarczy jedno pociągnięcie i gotowe,
pasuje do minimalistycznego makijażu, który zdobywa coraz więcej zwolenniczek.
Szminka w tubce staje się idealnym dopełnieniem stylizacji. Najbardziej pożądane kolory sezonu
Ale nie martwcie się. Powrót szminek w zamykanych tubkach nie oznacza, iż nasze wargi będą prezentowały się ciężko, matowo, a każda skórka będzie bezlitośnie podkreślona. Nowoczesne formuły stawiają na subtelne wykończenie i jednoczesną troskę o dawkę nawilżenia. Zamiast dominować, podkreślają naturalną barwę i kontur ust.
Najmodniejsze kolory? Przygaszony róż, rozmyta jagoda oraz ciepły nude. Pamiętaj, iż peeling przed to klucz do trwałości makijażu ust. Z kolei, żeby szminka nie zawędrowała również na zęby, po pomalowaniu ust wykonaj prosty trik. Włóż palec do ust, zaciśnij wargi i wyciągnij go. W ten sposób usuniesz nadmiar szminki z wewnętrznej strony ust.










