Nie do ogarnięcia / Ruda

publixo.com 3 godzin temu

Nie chcę serfować
z tobą po dnie,
wśród zatopionych słów
ciężkich jak kamienie,
które uparcie
nazywasz życiem.

Chcę twojej dłoni,
która potrafi nas unosić.

Frunąć
z Chagallem
w słońcu nad chmurami,
nad rozsądkiem,
tym wszystkim,
co podobno nie wypada
w naszym wieku.

Zajrzyj czasem
do własnej wyobraźni ,
może jeszcze tam jestem,
cała z niebieskiego snu,
którego ty nie potrafisz
już wyśnić.

Urealnij mój surrealizm.
Nie każ mi wciąż,
zmniejszać marzeń
do twojego rozmiaru.

Weź je w dłonie
i spróbuj stworzyć z nich
nasz cel.

A jeżeli jestem
„nie do ogarnięcia”,
to weź farbę
i namaluj nam skrzydła,
bym nie musiała
spędzić reszty życia
na dnie
tylko dlatego,
że ty nie nauczyłeś się
latać.
Idź do oryginalnego materiału