To efekt rozstrzygnięcia siódmej odsłony konkursu, który jest częścią długofalowych działań regionu na rzecz ograniczenia strat żywności. Nowe lokalizacje uzupełnią istniejącą sieć, obejmującą już kilkadziesiąt miejsc w Wielkopolsce. Po ich uruchomieniu liczba jadłodzielni wzrośnie do ponad czterdziestu.
Problem marnowania jedzenia pozostaje poważnym wyzwaniem. Szacuje się, iż w regionie co roku do kosza trafiają setki tysięcy ton żywności. Tymczasem wiele produktów, które nie zostaną wykorzystane w gospodarstwach domowych, zwłaszcza po świętach, mogłoby jeszcze trafić do innych osób.
Jadłodzielnie to ogólnodostępne punkty, w których mieszkańcy mogą zostawić nadwyżki żywności lub z nich skorzystać. Zasada działania jest prosta i opiera się na wzajemnym zaufaniu – każdy może anonimowo przekazać jedzenie lub zabrać produkty, które są mu potrzebne. W takich miejscach znajdują się m.in. lodówki na artykuły wymagające chłodzenia oraz regały na produkty suche, warzywa i owoce.
Samorząd województwa przeznaczył w tym roku na rozwój tej inicjatywy 75 tysięcy złotych. Dofinansowanie dla pojedynczego projektu może pokryć znaczną część kosztów jego realizacji. Od początku funkcjonowania programu na ten cel przeznaczono już blisko milion złotych.
Władze regionu podkreślają, iż ideą przedsięwzięcia jest nie tylko pomoc potrzebującym, ale także budowanie świadomości społecznej. Dzielenie się żywnością ma sprzyjać bardziej odpowiedzialnemu korzystaniu z zasobów i ograniczaniu strat, które szczególnie w czasach rosnących kosztów życia, mają coraz większe znaczenie.
Okres poświąteczny to moment, w którym idea jadłodzielni nabiera szczególnego wymiaru. Nadmiar potraw przygotowanych na Wielkanoc może stać się realnym wsparciem dla innych, zamiast trafić do kosza.
Samorząd zachęca mieszkańców, by korzystali z dostępnych punktów i traktowali je jako element codziennej solidarności.











