Całe życie marzyłem o synu. choćby imię wymyśliłem – Tymoteusz. Ale los chciał, iż w rodzinie wyrosły mi trzy córki… Żona Helena się nie poddawała: — Popatrz tylko, jakie ślicznoty mamy! — powtarzała. Uśmiechałem się i kiwałem głową. Kochałem moje mądre dziewczynki bezgranicznie. Czasem jednak, gdy patrzyłem, jak sąsiad gra w piłkę z synami, czułem […]