Ostatnie pożegnanie Mai. Słowa księdza poruszyły wszystkich obecnych

zycie.news 7 godzin temu
Zdjęcie: Marsz ku pamięci Mai z Mławy/YouTube @Uwaga! TVN


W miejscowym kościele rozpoczęła się ceremonia pogrzebowa 16-letniej Mai – dziewczyny, której tragiczna śmierć wstrząsnęła nie tylko Mławą i Działdowem, ale i całą Polską. Mimo iż wielu uczestników nie znało jej osobiście, przyszli – poruszeni, w milczeniu, z potrzeby serca.

Wnętrze świątyni wypełniły kwiaty, łzy i głęboka, przejmująca cisza. Na ołtarzu – urna z prochami Mai, jej zdjęcie, a tuż obok sztandar szkoły z Olsztyna, w której się uczyła. Obok rodziny i przyjaciół dziewczyny obecni byli mieszkańcy okolicznych miast, nauczyciele, sąsiedzi – wszyscy poruszeni ogromem tej tragedii.

W homilii ksiądz poruszył nie tylko serca zebranych, ale i sumienia. W jego słowach wybrzmiewał nie tylko ból i współczucie, ale także apel – o zatrzymanie się, o refleksję, o niepowielanie przemocy.

– Cały dzisiejszy dzień i to, co czujemy, można zamknąć w tej króciutkiej ciszy, która zalega w tej świątyni – mówił. Nie unikał trudnych słów. – Dziś patrzymy na Maję, która przeżyła tragedię, cierpienie, strach. Stała się ofiarą mordercy, którego być może kochała.

Duchowny wzywał do wybaczenia, przestrzegając przed spiralą nienawiści. – Nie idźcie za szatanem, tylko zaufajcie Bogu. Nie idźmy drogą zemsty – zaapelował do rodziny, młodzieży, całej wspólnoty. Te słowa, choć wypowiedziane w kontekście religijnym, miały także głęboki wymiar społeczny – kierowały uwagę na potrzebę dialogu, budowania więzi i ochrony młodych.

Śmierć Mai wstrząsnęła opinią publiczną. Zaginęła pod koniec kwietnia, wychodząc z domu do znajomego – Bartosza G. Choć zapewniła matkę, iż wróci w razie kłótni, nigdy już nie wróciła. Po kilku dniach poszukiwań odnaleziono jej ciało – ukryte w zaroślach przy zakładzie drzewnym. Obrażenia wskazywały na brutalne pobicie tępym narzędziem.

Tymczasem Bartosz G., który jako ostatni widział ją żywą, wyjechał na praktyki zawodowe do Grecji. Został zatrzymany dzięki Europejskiemu Nakazowi Aresztowania. najważniejsze dowody dostarczyły kamery monitoringu – to one pozwoliły odtworzyć dramatyczny przebieg ostatnich chwil Mai.

Idź do oryginalnego materiału