Na fotografii dziecko miało na sobie bluzę i spodnie w pionowe, niebieskie pasy marki Tinycottons. Część internautów uznała, iż cała stylizacja przypomina ubrania więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. W ofercie Answear sprzedawany był jednak nie cały komplet, ale same dziecięce spodnie Tinycottons Blue Retro Stripes Polar Sweatpant. Na stronie sklepu kosztowały 209,99 zł i były opisane jako niebieskie polarowe joggery w „retro paski”.Firma: zdjęcie nie było naszePo krytyce Answear opublikował oświadczenie. Firma podkreśliła, iż nie przygotowała kontrowersyjnej
stylizacji.CZYTAJ TEŻ: 46-letni Tomaszowianin odpowie za znęcanie się nad kobietą i groźbę pozbawienia jej życia„Stylizacja ze zdjęcia nie została przygotowana przez Answear – to materiał produktowy marki Tinycottons” – przekazała
firma.Answear zaznaczył też, iż w jego ofercie znajdowały się wyłącznie spodnie, a nie cały zestaw widoczny na fotografii. Firma przyznała jednak, iż sposób prezentacji produktu mógł wywołać bolesne skojarzenia i zapewniła, iż nie było to działanie
celowe.Rozumiemy oburzenieW dalszej części oświadczenia sklep odniósł się bezpośrednio do skojarzeń z historią niemieckich obozów koncentracyjnych. Answear podkreślił, iż jako polska marka rozumie szczególną wagę pamięci o ofiarach Holokaustu i więźniach obozów i odcina się od wykorzystywania takiej symboliki w sprzedaży i
komunikacji.Firma przeprosiła za sposób pokazania produktu i zapowiedziała jego usunięcie z oferty. Wcześniej ze strony zniknęły fotografie dziecka w pełnym pasiastym zestawie.