Można regularnie chodzić na siłownię, mieć wyrzeźbione mięśnie i przez cały czas uważać, iż własne ciało nie wygląda wystarczająco dobrze. Niektórzy mężczyźni tak bardzo skupiają się na swoim wyglądzie, iż trudno im się rozluźnić choćby podczas seksu. Najnowsze badania pokazują, iż niezadowolenie z własnego ciała może wiązać się z lękiem, mniejszą przyjemnością seksualną, a choćby problemami z erekcją.
Kiedy mówimy o kompleksach związanych z wyglądem, najczęściej myślimy o kobietach. To one od lat mierzą się z presją posiadania szczupłej sylwetki, idealnej skóry czy odpowiednich proporcji ciała. Tymczasem mężczyźni również podlegają coraz bardziej wymagającym standardom atrakcyjności. Powinni być wysocy, umięśnieni, mieć szerokie ramiona, płaski brzuch i wyraźnie zarysowaną szczękę.
Media społecznościowe dodatkowo wzmacniają te oczekiwania. W internetowej kulturze looksmaxxingu, czyli dążenia do maksymalnej poprawy wyglądu, niemal każda część ciała może stać się kolejnym elementem wymagającym udoskonalenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy wygląd przestaje być jedną z wielu rzeczy, na które zwracamy uwagę, a staje się najważniejszym kryterium oceny własnej wartości.
Czym jest bigoreksja?
Dysmorfia mięśniowa, nazywana również bigoreksją, jest odmianą cielesnego zaburzenia dysmorficznego. Osoba, która jej doświadcza, jest przekonana, iż jej ciało jest zbyt małe, słabe lub niewystarczająco umięśnione. Może tak myśleć choćby wtedy, gdy inni postrzegają ją jako bardzo wysportowaną.
Jak wyjaśnia Medycyna Praktyczna, zaburzenie może prowadzić do nadmiernych treningów, restrykcyjnego kontrolowania diety, a czasami także stosowania sterydów anabolicznych. Osoby doświadczające dysmorfii mięśniowej mogą podporządkowywać wyglądowi całe swoje życie.
Nie oznacza to oczywiście, iż każdy mężczyzna, który chce mieć większe mięśnie albo intensywnie ćwiczy, ma problem. Różnica polega przede wszystkim na tym, jak bardzo niezadowolenie z wyglądu wpływa na codzienne funkcjonowanie.
Jeśli ktoś rezygnuje ze spotkań, unika pokazywania swojego ciała, odczuwa silny lęk przed oceną i nie potrafi przestać myśleć o kolejnych niedoskonałościach, warto potraktować to poważnie.
Jak kompleksy dotyczące wyglądu wpływają na seks?
W badaniu opublikowanym we wrześniu 2026 roku w czasopiśmie „Body Image” naukowcy przeanalizowali odpowiedzi 1116 aktywnych seksualnie chłopców i młodych mężczyzn w wieku od 15 do 35 lat z USA i Kanady.
Sprawdzali, czy objawy dysmorfii mięśniowej mają związek z trudnościami w życiu seksualnym.
Okazało się, iż osoby, które wykazywały więcej takich objawów, częściej zgłaszały również problemy dotyczące seksualności. Były to między innymi:
- lęk podczas seksu,
- mniejsze zainteresowanie seksem i trudności z odczuwaniem przyjemności,
- brak podniecenia,
- problemy z osiągnięciem orgazmu,
- trudności z uzyskaniem lub utrzymaniem erekcji.
Najsilniejsze związki z trudnościami seksualnymi dotyczyły nie samego pragnienia posiadania większych mięśni, ale dyskomfortu związanego z własnym wyglądem. Chodzi między innymi o sytuacje, w których ktoś nie chce pokazywać swojego ciała innym, ponieważ obawia się oceny.
To ważne rozróżnienie. Problemem nie musi być samo dążenie do umięśnionej sylwetki, ale przekonanie, iż nasze ciało nie zasługuje na akceptację, dopóki nie osiągnie określonego wyglądu.
Badanie pokazuje zależność między obrazem ciała a funkcjonowaniem seksualnym, ale nie dowodzi, iż kompleksy są bezpośrednią przyczyną wszystkich tych trudności.
Zamiast przyjemności – myślenie o tym, jak wyglądam
Seks wymaga swobody i poczucia bezpieczeństwa. Trudno jednak skupić się na bliskości, kiedy przez cały czas zastanawiamy się, jak wygląda nasz brzuch, czy mięśnie są wystarczająco widoczne albo co druga osoba myśli o naszym ciele.
Takie skupienie na własnym wyglądzie może odciągać uwagę od przyjemności i doznań.
Mężczyzna, który obawia się oceny, może unikać rozbierania się przy partnerze lub partnerce, preferować seks przy zgaszonym świetle albo rezygnować z określonych pozycji. Nie dlatego, iż nie ma ochoty na bliskość, ale dlatego, iż nie czuje się komfortowo ze swoim ciałem.
Presja dotycząca wyglądu może nakładać się na inne oczekiwania związane z męskością. Mężczyźni często słyszą, iż powinni zawsze mieć ochotę na seks, bez problemu osiągać erekcję i wiedzieć, jak zadowolić drugą osobę.
Kiedy do lęku przed oceną wyglądu dochodzi jeszcze presja seksualnej sprawności, bliskość może stać się kolejnym obszarem, w którym trzeba coś udowodnić.
Czy media społecznościowe sprawiają, iż mężczyźni czują się gorzej ze swoim wyglądem?
Na Instagramie i TikToku nie brakuje materiałów pokazujących, jak powinien wyglądać atrakcyjny mężczyzna. Treningi, diety, metamorfozy sylwetki i porady dotyczące poprawiania wyglądu mogą być inspirujące. Mogą jednak również wzmacniać przekonanie, iż zawsze jest coś do poprawienia.
Szczególnym przykładem jest looksmaxxing. W łagodniejszej wersji oznacza dbanie o wygląd, pielęgnację i kondycję fizyczną. W bardziej skrajnych społecznościach internetowych przybiera formę obsesyjnego oceniania proporcji twarzy, sylwetki czy atrakcyjności seksualnej.
Niektóre treści sugerują, iż powodzenie w randkowaniu zależy niemal wyłącznie od cech fizycznych. Mogą przez to wzmacniać niepewność i przekonanie, iż bez odpowiednio umięśnionego ciała nie można być atrakcyjnym partnerem.
Badania wskazują na związek między przyswajaniem nierealistycznych ideałów męskiego wyglądu a objawami dysmorfii mięśniowej. Nie oznacza to jednak, iż samo oglądanie filmów fitness prowadzi do zaburzenia. Znaczenie ma również to, jak interpretujemy oglądane treści i jak bardzo wpływają one na naszą samoocenę.
Co zrobić, kiedy kompleksy zaczynają przeszkadzać w seksie?
Przede wszystkim warto pamiętać, iż nie trzeba mieć idealnego ciała, żeby zasługiwać na bliskość i przyjemność seksualną.
Pomocne może być zauważenie, w jakich sytuacjach pojawiają się negatywne myśli o wyglądzie. Czy podczas seksu zastanawiasz się przede wszystkim nad tym, jak wyglądasz? Czy unikasz określonych sytuacji, ponieważ boisz się pokazać ciało? Czy potrzebujesz ciągłego zapewniania, iż jesteś atrakcyjny?
Warto również rozmawiać o swoich obawach z partnerem lub partnerką. Nie zawsze łatwo przyznać się do kompleksów, szczególnie kiedy męskość kojarzona jest z pewnością siebie. Tymczasem szczera rozmowa może pomóc zmniejszyć napięcie i lepiej zrozumieć wzajemne potrzeby.
Jeżeli niezadowolenie z wyglądu zaczyna wpływać na relacje, życie seksualne lub codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą. W leczeniu cielesnego zaburzenia dysmorficznego stosuje się między innymi psychoterapię poznawczo-behawioralną, a w uzasadnionych przypadkach również farmakoterapię.
Problemy z erekcją, pożądaniem czy orgazmem mogą mieć wiele przyczyn, dlatego nie należy automatycznie przypisywać ich kompleksom. jeżeli się utrzymują, warto skonsultować się także z lekarzem.
Najważniejsze jest jednak to, iż atrakcyjność nie sprowadza się do wielkości mięśni. A seks nie powinien być kolejnym testem, w którym trzeba udowodnić, iż nasze ciało jest wystarczająco dobre.
Źródła:
Ganson i in., „Body Image”, 2026
Medycyna Praktyczna – dysmorfofobia
PAP – Bigoreksja. Mężczyźni też mają zaburzenia odżywiania
Badanie ideałów wyglądu, 2025














