Wiktor znalazł go przy drodze w październiku. Szczeniak siedział na poboczu szosy, mokry i całkiem mały, i patrzył na przejeżdżające samochody tak, jakby czekał na kogoś konkretnego. Wiktor jechał wtedy na działkę po ziemniaki, zahamował na chwilę, myślał, iż tylko popatrzy. Ale szczeniak podniósł głowę i wtedy wszystko się skończyło. Ziemniaki zostały w ziemi jeszcze […]