Pow. włodawski. Triumf smaków znad Bugu. Sukcesy naszych kół gospodyń w kulinarnym starciu

supertydzien.pl 3 godzin temu
Wydarzenie było doskonałą okazją do promocji lokalnego dziedzictwa, a dla uczestniczek szansą na zaprezentowanie swoich talentów przed profesjonalną komisją, na czele której stanęła znana ekspertka kulinarna i była Miss Polonia.Poniżej galeria zdjęć z wydarzenia: Najwyższe uznanie jurorów wśród potraw z powiatu włodawskiego zdobyła nadbużańska uczta przygotowana przez Koło Gospodyń Wiejskich „Tradycją Nakręceni” z Woli Uhruskiej. – Danie zachwyciło jury swoim autentycznym charakterem, wysoką jakością wykorzystanych składników oraz nawiązaniem do lokalnych tradycji hodowlanych i kulinarnych. Szczególne uznanie zdobył niepowtarzalny smak mięsa pochodzącego z owcy uhruskiej, od pokoleń związanej z terenami nadbużańskimi. To wyróżnienie jest dowodem na ogromne zaangażowanie członkiń koła w pielęgnowanie regionalnego dziedzictwa oraz promocję tradycyjnej kuchni Lubelszczyzny, a zdobyta nagroda stanowi powód do dumy dla całej naszej społeczności – informuje Angelika Koseska z KGW w Woli Uhruskiej.Pierwsza nagroda powędrowałą do KGW Wola Uhruska | Fot. Powiat włodawskiDrugie miejsce na podium wywalczyły Gospodarne Dominiczanki z gminy Stary Brus, które urzekły komisję pierogami w tartej oblepce nadziewanymi mięsem. Reprezentantki tego koła udowodniły, iż powrót do kulinarnych korzeni i czerpanie z ubogiej niegdyś, kresowej kuchni to świetna droga do sukcesu. – To jest nasza stara tradycja, bo nasze babcie takie pierogi kiedyś robiły. Całe życie nazywamy je pierogami w tartej oblepce, no bo tarte są kartofle. Nasz region zawsze był biedny, a ziemniaki i ser przeważnie były swoje. Gdy było świniobicie, to wszyscy jedli mięsko, ale to przeważnie tylko na święta. My tym razem zrobiłyśmy pierogi z mięskiem, które posmakowały pani Ewie Wachowicz. Startujemy w konkursie po to, żeby ocenić nasze walory i umiejętności kulinarne, czy robimy jakieś postępy. Starsze panie specjalnie podają nam dawne receptury, żebyśmy my, młodsze, się uczyły. I jakoś to wszystko tak gra, iż smakuje i zdobywamy nagrody – wyjaśnia Jolanta Pełka, przewodnicząca KGW w Dominiczynie.Gospodarne Dominiczanki zajęły drugie miejsce | Fot. Powiat włodawskiTrzecie miejsce przypadło w udziale paniom z KGW „Swańki” z Wyryk. Ich długo dojrzewająca słonina poleska okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, przypominając o starych, naturalnych metodach konserwacji żywności. – Sposób wykonania jest bardzo prosty. Kawałki grubej słoniny obtacza się w grubej soli z czosnkiem i majerankiem, wkłada ciasno do glinianego słoja i trzyma w zimnym miejscu przez przynajmniej sześć tygodni. Przed spożyciem na surowo trzeba ją dokładnie oczyścić z soli i kroić w bardzo cieniutkie plasterki, z których można też usmażyć skwarki do pierogów lub kartaczy - opowiedziała nam Justyna Torbicz z KGW Swańki o tajnikach tego przepisu oraz emocjach towarzyszących spotkaniu z gwiazdą kulinarną. - Sama Ewa Wachowicz jawi się jako niezwykle sympatyczna, ciepła, serdeczna osoba. Zachwyca się każdym daniem i mówi o swojej przeszłości, która wiąże się z tradycyjną i wiejską codziennością. Uścisnąć ją na scenie i otrzymać niezwykłą dedykację to cudowne doświadczenie i wielka dawka pozytywnej energii.KGW Swańki z trzecia nagrodą | Fot. Powiat włodawskiWyróżnienia w konkursie otrzymały: Koło Gospodyń Miejskich „Zosie Samosie” we Włodawie za kisiel nadbużański, KGW „Hładioszki” w Janówce tzw. wareniki (gotowane pierogi w kształcie półksiężyca lub półkolistym) z leśnym nadzieniem oraz KGW w Macoszynie Małym za macoszyńskie dyniówki, czyli bułeczki drożdżowe z dynią, jabłkiem i cynamonem.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału