Oto moje ulubione dania, które nie wymagają ani drogich składników, ani nie są pracochłonne. Warto je wprowadzić do codziennego menu. Jedynie chłodnik z melona i ciasto Św. Jakuba wymaga nieco droższych składników.
Chleb z pomidorami

Potrzebujemy biały chleb lub bułkę, oliwę z oliwek, czosnek, pomidora i ewentualnie sól do smaku.
Chleb tostujemy na rumiano, pocieramy go ząbkiem czosnku a potem przekrojonym w poprzek pomidorem. Na koniec polewamy oliwą z oliwek i ewentualnie solimy. Można też oliwę z pomidorem zblendować i tak wykonaną pulpę kłaść na chleb. Pycha!!! Można jeść sam lub z szynką, z serem, z czym kto chce.
Gazpacho czyli chłodnik po andaluzyjsku

Podstawą każdego gazpacho są pomidory, ocet sherry i biały chleb. Zupy nie gotujemy, wymaga tylko schłodzenia.
Składniki na gazpacho dla sześciu osób:
1 kg dojrzałych pomidorów
1 zielona papryka
1 ogórek
2 ząbki czosnku
50 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
50 gram białego, czerstwego chleba – w Polsce używamy bułkę
250 ml zimnej wody
30 ml octu sherry
Kroimy wszystkie składniki i dodajemy 50 ml oliwy z oliwek, 250 ml wody i 50 ml octu sherry, dokładnie miksujemy na jednolita masę. Nie trzeba obierać pomidorów ani papryki ze skórki, ponieważ po zmiksowaniu zupę przepuszczamy przez drobne sitko. Solimy do smaku. Wstawiamy do lodówki na minimum godzinę.
Choć niektórzy sugerują dodawanie kostek lodu, nie należy tego robić, bo zupa staje się zbyt wodnista. Natomiast możemy podać do gazpacho pokrojone w kosteczkę pomidory, ogórka, paprykę i małe grzanki. Kładziemy je na oddzielnych talerzykach, a każdy dorzuca sam odpowiednią ilość do zupy.
Chłodnik z melona i szynki serrano

Szynkę jamon serrano kupimy bez problemu w większości marketów. jeżeli trudno ją dostać, można dodać parmeńską abo szwarzwaldzką.
Składniki:
1 melon - ok 2 kg
szklanka rzadkiej śmietany
4 plastry szynki serrano
40 ml oliwy
sól, pieprz do smaku
Melona kroimy na pół, usuwamy pestki. Obieramy ze skóry i kroimy na niewielkie kawałki. Wrzucamy do miksera, dodajemy śmietanę, oliwę, sól, pieprz do smaku i miksujemy. Zawartość przelewamy do miski i wstawiamy na minimum godzinę do lodówki. Schłodzony chłodnik rozlewamy na talerze i posypujemy pokrojoną w drobne paseczki szynką.
Zupa z chleba i czosnku

Ta hiszpańska zupa smakuje wyśmienicie, pozwala nam też nie wyrzucać do śmietnika suchego pieczywa. Choć w oryginalnym przepisie jest pszenny chleb, można wykorzystać praktycznie każdy. Zawsze smakuje!
Składniki:
6 ząbków czosnku
150 gram czerstwego chleba
100 ml oliwy z oliwek
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól morska wedle smaku
odrobina zielonej pietruszki i szczypiorku
W garnku podgrzewaj litr wody. Chleb pokrój na cienkie kromki, czosnek obierz i pokrój na grube kawałki.
Wlej oliwę na patelnię i podsmaż obrany czosnek na złoty kolor. Dodaj paprykę i smaż kolejną chwilę. Wrzuć chleb, wymieszaj z czosnkiem i papryką, smaż około 2 minut.
Zawartość patelni przerzuć do garnka z gorącą wodą i gotuj około 10 minut na wolnym ogniu. Zmiksuj blenderem.
Zupę podawaj posypaną szczypiorkiem i pietruszką. Możesz dodać grzanki.
Możesz też wzbogacić zupę o smażone pomidory, które wrzucisz na patelnię do czosnku. Możesz również do gotującej się wody wrzucić gałązkę tymianku, którą usuwasz przed dodaniem reszty składników.
Ziemniaki biedaka

Jeśli znudziły wam się kartofle, serwowane w tradycyjnej formie, spróbujcie tego przepisu. Można je jeść same, jako wegańskie danie, można podawać do pieczonego czy smażonego mięsa.
Składniki:
kilka ziemniaków
papryka czerwona
papryka zielona
cebula
olej lub oliwa
łyżka octu winnego
ząbek czosnku
zielona pietruszka
sól
Z octu, pietruszki, czosnku i soli robimy w moździerzu sosik do ziemniaków. Odstawiamy.
Na patelni lub garnku (musi być to naczynie z pokrywką, które będziemy mogli wstawić do piekarnika) rozgrzewamy olej. Wrzucamy cebule, pod przykryciem dusimy 5 minut. Dodajemy paprykę i dusimy razem kolejne 5 minut. Wrzucamy ziemniaki, całość solimy, przykrywamy i zostawiamy na ogniu na kolejne 8 minut. Przekładamy garnek do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C i pieczemy 8 minut. Po wyjęciu danie polewamy sosem zrobionym z pietruszki, czosnku i octu.
Ciasto Św. Jakuba

W maju 2010 ciasto dostało w UE PGI (protected geographical indication) i aby się zakwalifikować oficjalnie pod taką nazwą, ciasto musi być wykonane we Wspólnocie Autonomicznej Galicji i zawierać co najmniej 33% migdałów.
Tarta de Santiago składa się ze sproszkowanych migdałów i cukru (o tej samej wadze) zmieszanych z jajkiem. Ostatnim szczegółem jest zwykle posypywanie cukrem pudrem, aby uzyskać wzór Krzyża Św. Jakuba na wierzchu.
Charakterystyczny aromat tego ciasta to zrównoważona mieszanka migdałów i jajek.
Choć kilka wiadomo o spożyciu migdałów w Galicji w średniowieczu, z przekazów historycznych wiemy, iż słynne ciasto było luksusem zarezerwowanym dla nielicznych. Pierwsza wiarygodna informacja o tarta de Santiago pochodzi z 1577 r. Podczas wizyty Pedro de Porto na Uniwersytecie w Santiago spożywał słynne ciasto, co zostało zapisane w annałach. Pierwsze wiarygodne przepisy pochodzą z notatek Luisa Bartolomé de Leybar z 1838 roku, zapisane pod nagłówkiem „Ciasto migdałowe”.
Tradycja zdobienia Krzyżem Św. Jakuba sięga 1924 roku, kiedy to cukiernia „Casa Mora” zaczęła ozdabiać swoje ciasta migdałowe tym znakiem, co bardzo spodobało się i w Galicji i w całej Hiszpanii.
Jak zrobić ciasto św. Jakuba?
Składniki:
250 g mielonych migdałów
250g cukru
5 jajek
1 łyżeczka cynamonu
Skórka cytrynowa
Cukier puder do dekoracji
Wykonanie:
Wymieszaj cukier z jajkami i ubij mikserem. Dodaj zmielone migdały i cynamon, skórkę cytrynową i dokładnie wymieszaj. Ciasto wlewamy do okrągłej foremki lub tortownicy, którą smarujemy odrobiną masła. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni i pieczemy około 25 do 30 minut. Wyciągamy i czekamy aż ostygnie.
W tym czasie drukujemy lub odrysowujemy szablon krzyża św. Jakuba z papieru. Kładziemy na środku ciasta i obsypujemy wierzch cukrem pudrem. Po zdjęciu szablonu mamy gotowy wzór.
Torrijas, czyli pyszny deser z chleba

To jeden z najbardziej typowych i lubianych deserów w kuchni hiszpańskiej, szczególnie w Wielkim Tygodniu. Ten prosty deser, przygotowywany z chleba, ma długą historię, która łączy w sobie tradycję religijną i wykorzystanie resztek jedzenia.
Pierwsze wzmianki o podobnym słodkim przysmaku pochodzą z czasów Cesarstwa Rzymskiego. Gastronom Apicius, w I wieku n.e., opisał przepis na chleb moczony w mleku, a następnie smażony – deser bardzo podobny do dzisiejszego.
Jednak pierwsza pisemna wzmianka w języku hiszpańskim pojawia się dopiero w XV wieku w średniowiecznej książce kucharskiej. Później, w XVII wieku, poeta i dramaturg Lope de Vega wspomniał o torrijas w swojej twórczości i to właśnie wtedy ich popularność zaczęła rosnąć.
Co ciekawe, przez wiele wieków podawano je również kobietom, które właśnie urodziły dziecko, gdyż były daniem energetycznym, pożywnym i łatwym do strawienia.
Torrijas kojarzą się z Wielkim Tygodniem z kilku powodów:
Podczas Wielkiego Postu wiele rodzin unikało marnowania jedzenia, dlatego torrijas to idealny przepis na ponowne wykorzystanie czerstwego chleba.
Podczas postu, zwłaszcza w Wielki Piątek, chrześcijanie unikali jedzenia mięsa. Dlatego też bogata i sycąca torrija była sposobem na zaspokojenie głodu bez łamania tej tradycji.
Wielu postrzega torriję jako metaforę ciała Chrystusa. Chleb jest powracającym symbolem w liturgii chrześcijańskiej, a czynność jego moczenia, smażenia i słodzenia można rozumieć jako gest duchowego przygotowania.
Przepis na torrijas
1 bochenek chleba czerstwego (najlepiej chleba przeznaczonego specjalnie na tosty francuskie)
1 litr pełnego mleka
1 laska cynamonu
Skórka z 1 cytryny (opcjonalnie również skórka pomarańczowa)
3-4 łyżki cukru
2 jajka
Łagodna oliwa z oliwek do smażenia
Cukier i mielony cynamon do posypania

Przygotowanie :
Dodaj do mleka skórkę z cytryny oraz cukier, zacznij gotować. Gdy zacznie wrzeć, zdejmij z ognia i odstaw do lekkiego ostygnięcia.
Następnie pokrój chleb na kromki o grubości około 2 cm i zalej ciepłym mlekiem w misce. Pozwól chlebowi dobrze wchłonąć mleko, ale nie dopuść, by się rozpadł.
Jajka roztrzep na talerzu.
Następnym krokiem jest dokładne zanurzenie każdego kawałka namoczonego chleba w roztrzepanym jajku. Na koniec smaż torrijas na dużej ilości gorącego oleju, aż będą złocistobrązowe z obu stron. Po zarumienieniu połóż je na ręcznik papierowy, aby ten wchłonął nadmiar oleju.
Wymieszaj cukier z mielonym cynamonem i posyp nim jeszcze ciepłe torrijas lub obtocz je w mieszance cukru i cynamonu – wybierz, co wolisz.
Ja ostatnio w Asturii jadłam torrijas w wersji ekskluzywnej z dodatkiem lodów i śmietany. Pycha!













