Dziś minął trzeci dzień, odkąd Misia nie tknęła jedzenia. Przesunęłam jej miskę bliżej kaloryfera, choć wiedziałam, iż to nie temperatura karmy jest winna. Kotka leżała na parapecie w poczekalni, podkulając łapy. Nie spała. Wpatrywała się w okno tak, jakby za matową szybą ktoś stał i czekał. Przeciągnęłam palcem po jej grzbiecie – drgnęła uchem, ale […]