Tłum pod sceną, kilkanaście godzin, a czasem kilka dni poza domem, nowe znajomości, alkohol, kilka snu. Festiwal może być jednym z najlepszych doświadczeń lata, ale może pojawić się też moment, kiedy będziesz potrzebować wsparcia. Gdy ktoś przekroczy twoje granice. Gdy zobaczysz niepokojącą sytuację. Gdy ktoś bliski będzie miał atak paniki. Albo zwyczajnie będziesz mieć już dość hałasu, ludzi i bodźców. Dokąd wtedy pójść?
Na części festiwali odpowiedzią na te sytuacje są Safe Spoty, które coraz częściej stają się elementem większego systemu, w którym bezpieczeństwo oznacza coś więcej niż ochronę, barierki i punkt medyczny.
Na BitterSweet Festival możesz przyjść do nas po wsparcie
Od 13 do 15 sierpnia 2026 t. na poznańskiej Cytadeli odbędzie się druga edycja BitterSweet Festival. Jednym z założeń festiwalu od początku jest bezpieczeństwo. Dlatego podczas BitterSweet działają Safe Spoty, a nasza Fundacja jest jedną z organizacji zaangażowanych w BitterSweet Talks, społeczno-edukacyjną część festiwalu.
Ochrona czy medycy są podstawą, ale potrzeby osób uczestniczących się na tym nie kończą. Potrzebujemy też miejsc, w których możemy dostać wsparcie, porozmawiać albo powiedzieć, iż coś jest nie tak.
Właśnie temu służą Safe Spoty.
- Możesz do nas przyjść, jeżeli ktoś przekroczył twoje granice albo zachował się wobec ciebie w sposób, który wywołał dyskomfort.
- Jeśli nie wiesz, co zrobić po trudnym zdarzeniu.
- Jeśli osoba, z którą jesteś, potrzebuje pomocy.
- Jeśli czujesz lęk albo przeciążenie.
- Nie musisz też umieć nazwać tego, co się wydarzyło, żeby poprosić o rozmowę.
Jako SEXEDPL jesteśmy tam przede wszystkim ze swoją wiedzą dotyczącą zgody, granic, relacji i przeciwdziałania przemocy. To obszary, którymi zajmujemy się na co dzień, także w ramach Antyprzemocowej Linii Pomocy.
Zobaczcie, ile osób pracowało w 2025 roku w Safe Spotach Fot. Noemi MarkwasSafe Spot to część większego systemu
I tu BitterSweet robi coś, co wydaje nam się szczególnie ważne. Safe Spot nie funkcjonuje w oderwaniu od reszty festiwalu. Chodzi tu o współodpowiedzialność. Widzisz coś niepokojącego? Reagujesz albo szukasz osoby, która może zareagować. Ktoś z twojej grupy czuje się źle? Nie zostawiasz go samego. Ktoś mówi „nie”? Przyjmujesz odpowiedź bez naciskania.
To właśnie próba zmiany kultury festiwalowej, którą BitterSweet Talks stawia sobie za jeden z głównych celów.
Wiemy już, iż takie miejsca są potrzebne
Pierwsza edycja BitterSweet pokazała, iż potrzeba takiego wsparcia nie jest teoretyczna. W 2025 roku Safe Spoty były dostępne podczas całego festiwalu. Po wydarzeniu wiele osób mówiło nam, iż znalazło tam pomoc. Zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo zwracał natomiast uwagę na niewielką liczbę interwencji i sytuacji kryzysowych. Autorzy projektu interpretują to jako efekt działań prewencyjnych.
To dobry przykład tego, dlaczego o bezpieczeństwie warto myśleć wcześniej, zanim wydarzy się kryzys.
Możesz do nas przyjść, żeby po prostu pogadać Fot. Noemi Markwas Safe space nie służy tylko osobom, które doświadczyły przemocy
Takie podejście widać również na dużych zagranicznych festiwalach. Glastonbury tworzy kilka rodzajów przestrzeni wsparcia. Poza pomocą welfare funkcjonują tam Sensory Calm Tents, miejsca o ograniczonej liczbie bodźców przeznaczone przede wszystkim dla osób neuroróżnorodnych. Są wyposażone m.in. w regulowane oświetlenie, słuchawki wygłuszające i koce obciążeniowe.
Dlaczego to ważne?
Bo możesz potrzebować Safe Spotu bez doświadczenia przemocy czy innego nagłego zdarzenia. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi, światła, dźwięk z kilku scen, gorąco i wielogodzinne przebywanie w tłumie mogą powodować przeciążenie. Czasem potrzebujesz po prostu usiąść w spokoju. Albo z kimś chwilę porozmawiać.
We Francji pomoc wychodzi w tłum
Jeszcze dalej idzie francuska organizacja Safer, która specjalizuje się w przeciwdziałaniu przemocy seksualnej i przemocy ze względu na płeć podczas imprez.
Współpracuje z organizatorami przy tworzeniu całych systemów prewencji i reagowania. Safer prowadzi punkty wsparcia, pomaga organizatorom dobierać rozwiązania odpowiednie do konkretnego wydarzenia i szkoli osoby pracujące przy imprezach. Jest tu jeszcze jeden interesujący element: osoby wolontariackie Safer wychodzą z punktów i poruszają się po festiwalu.
Podczas wydarzeń prowadzą patrole, dzięki czemu pomoc jest udzielana także wśród publiczności. Organizacja jest obecna na ponad 50 wydarzeniach rocznie i ma sieć liczącą tysiące osób wolontariackich, wśród których są m.in. osoby związane z psychologią i prawem.
To istotne, ponieważ osoba potrzebująca pomocy nie zawsze jest w stanie sama znaleźć Safe Spot. Może być przestraszona, nietrzeźwa, znajdować się pod sceną albo nie wiedzieć, gdzie adekwatnie powinna pójść.
Pomoc powinna więc być możliwa również tam, gdzie akurat jesteś.
Naklejka „SAFE SPACE” to za mało
Samo postawienie namiotu z takim napisem nie rozwiązuje problemu.
Żeby Safe Spot miał sens, osoba, która do niego przyjdzie, musi wiedzieć, czego może oczekiwać. A osoby pracujące przy wydarzeniu muszą wiedzieć, co zrobić, kiedy ktoś zgłosi przemoc, molestowanie, kryzys psychiczny albo inną sytuację zagrażającą bezpieczeństwu.
Potrzebne są procedury. Ważne jest przeszkolenie ludzi pracujących przy wydarzeniu, jasna ścieżka zgłaszania zdarzeń oraz informacja dostępna dla osób uczestniczących.
To zmienia też sposób myślenia o odpowiedzialności.
Przez lata bezpieczeństwo festiwalowe często sprowadzało się do komunikatów kierowanych do potencjalnej osoby pokrzywdzonej: pilnuj drinka, nie wracaj sama, uważaj na obcych.
Bezpieczniejsza kultura festiwalowa wymaga czegoś więcej. Organizator powinien stworzyć warunki do reagowania. Obsługa musi wiedzieć, co robić. A osoby uczestniczące powinny mieć świadomość, iż również mogą pomóc.
Widzisz coś niepokojącego? Zareaguj
Wyobraź sobie, iż podczas koncertu widzisz osobę, która wyraźnie próbuje odsunąć się od kogoś, kto ją obejmuje. Albo ktoś jest tak nietrzeźwy, iż nie jest w stanie świadomie odpowiadać, a druga osoba próbuje go pocałować lub zabrać gdzieś z tłumu.
Nie musisz wchodzić w bezpośrednią konfrontację.
Możesz podejść do osoby i zapytać: „Wszystko okej?”. Możesz odwrócić uwagę. Zawołać znajomych tej osoby. Znaleźć ochronę albo Safe Crew. Po zdarzeniu możesz sprawdzić, czy potrzebuje wsparcia.
Najważniejsze jest bezpieczeństwo osoby, której sytuacja dotyczy, oraz twoje własne.
I właśnie tutaj hasło „widzę i reaguję”, które pojawia się w założeniach BitterSweet Talks, przestaje być deklaracją i staje się konkretnym zachowaniem.
Festiwal może uczyć nas nowej kultury bycia razem
Bezpieczniejszy festiwal zaczyna się znacznie wcześniej. Od tego, jak rozumiemy zgodę. Jak reagujemy na czyjeś „nie”. Czy zwracamy uwagę na osoby wokół siebie. Czy umiemy zareagować, kiedy ktoś potrzebuje pomocy. I czy organizator daje nam narzędzia, żebyśmy wiedzieli, co zrobić.
Safe Spot jest jednym z nich.
Dobrze, jeżeli w przyszłości pytanie, „czy na festiwalu jest miejsce, do którego mogę pójść po pomoc?” stanie się równie oczywiste, jak pytanie o punkt medyczny, toalety czy depozyt.
Bo możliwość dobrej zabawy zaczyna się od poczucia, iż kiedy coś pójdzie nie tak, nie zostajesz z tym sam_a.







