Setne urodziny Marii Hutyry

beskidzka24.pl 7 godzin temu

Swoje setne urodziny świętowała ostatnio Maria Hutyra, która pochodzi z Soblówki, a w tej chwili mieszka u córki w Milówce.

Mimo, iż mieszka ona w innej gminie, to o jej niecodziennych urodzinach nie zapomniały władze jej rodzinnej gminy Ujsoły. Z kwiatami, życzeniami i drobnym upominkiem pospieszył do niej wójt gminy Ujsoły Tadeusz Piętka. Maria Hutyra urodziła się 24 sierpnia 1925 roku w Soblówce. Do szkoły zapisano ją tylko na jeden rok, ale dała się poznać jako bardzo dobra uczennica, która w krótkim czasie nauczyła się czytać i pisać. Jej nauczycielka poprosiła rodziców, aby pozwolili jej kontynuować naukę. Niestety skromne warunki życia nie pozwalały na dalsze kształcenie. W rodzinie brakowało pieniędzy choćby na buty i sukienkę, a w domu czekało jeszcze kilkoro rodzeństwa.

– Mała Maria musiała zatem pójść na służbę, by pracować na swoje utrzymanie. Pierwszą służbę podjęła w Wiśle Malince, gdzie ojciec zawiózł ją rowerem. Ale tęsknota za domem była tak silna, iż dziewczynka postanowiła wrócić pieszo. Później pracowała w Milówce. W wieku 22 lat wyszła za mąż za Jana Hutyrę i zamieszkała w Złatnej. Wspólnie prowadzili gospodarstwo, a tam przyszła na świat ich czwórka dzieci: dwie córki i dwóch synów. Pomimo ciężkiej pracy Maria Hutyra zawsze dbała o wychowanie i edukację swoich dzieci. Sama chętnie czyta i uczestniczy w nabożeństwach, a do niedawna pielgrzymowała do sanktuariów w całej Polsce. choćby obecnie, w wieku 100 lat, każdego dnia sięga po książki, modlitewniki. Po śmierci męża zamieszkała w Milówce, u córki Barbary. Doczekała się 8 wnuków, 13 prawnuków i oczekuje narodzin kolejnego. Maria Hutyra to osoba o łagodnym i pokornym usposobieniu. Nigdy nie wchodzi w konflikty, emanuje dobrocią, ciepłem i ufnością – opisuje jubilatkę Urząd Gminy Ujsoły.

Fot. UG Ujsoły

Idź do oryginalnego materiału