Dziś rano wydarzyło się coś, co zmusiło mnie do przemyślenia kilku spraw. Stałem w przedpokoju, gdy walizki z hukiem wtoczyły się do środka, a głos mojej siostry przeciął ciszę jak nóż. — Roman, stawiaj to delikatnie, mam tam krem luksusowy, stłuczesz — będziesz spłacał do końca życia! Odsunąłem na bok myśli o pracy. Krajanie jedwabiu […]