Ulice miasta i droga krajowa znalazły się pod wodą. Zdjęcia przerażają, a szef MSWiA zabrał głos

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: burza @pexels


Woda zalała fragment drogi krajowej nr 40, posesje, skwery i część miejskiej infrastruktury. Podtopienia pojawiły się również w sąsiednich miejscowościach. Sytuacja wywołała duże emocje, ponieważ miasto przez cały czas odbudowuje się po powodzi z 2024 roku.

Gwałtowna ulewa uderzyła w Głuchołazy

Do nagłego załamania pogody doszło w poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku, krótko po godzinie 15. Nad Głuchołazami pojawiła się wyjątkowo intensywna komórka opadowa. Według informacji przekazanych przez burmistrza Pawła Szymkowicza w ciągu około 30 minut spadło 38 litrów wody na metr kwadratowy, informuje portal Goniec.

To ponad połowa przeciętnej sumy opadów, jaka przypada na cały sierpień. Tak duża ilość deszczu w krótkim czasie przeciążyła miejską kanalizację. Studzienki nie były w stanie odbierać napływającej wody, która gwałtownie zaczęła gromadzić się na drogach i posesjach.

Najtrudniejsza sytuacja panowała między innymi na ulicach Sikorskiego, Kraszewskiego, Miarki i Skłodowskiej. Zalany został również remontowany fragment drogi krajowej nr 40. Woda pojawiła się na skwerach, prywatnych posesjach oraz w pobliżu szpitala.

Służby usuwały skutki nawałnicy przez kilka godzin. Najpoważniejsze utrudnienia udało się opanować dopiero wieczorem, około godziny 20.30.

Remontowana DK40 znalazła się pod wodą

Szczególnie dużo emocji wzbudziły nagrania przedstawiające zalaną drogę krajową nr 40. To jedna z najważniejszych tras przebiegających przez Głuchołazy. W jej ciągu prowadzone są prace obejmujące przebudowę jezdni, sieci sanitarnych oraz kanalizacji deszczowej.

Według władz miasta przed mostem na ulicy Sikorskiego nie została jeszcze ukończona cała infrastruktura potrzebna do sprawnego odprowadzania wód opadowych. Podczas gwałtownej ulewy niedokończony system nie poradził sobie z ogromną ilością deszczu.

Prace związane z przebudową DK40 i kanalizacji w tym rejonie były realizowane etapami. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informowała wcześniej, iż roboty obejmują między innymi skrzyżowanie ulic Sikorskiego i Skłodowskiej z ulicą Bohaterów Warszawy oraz Placem Basztowym.

Samo pojawienie się wody na drodze nie przesądza jednak, iż przyczyną podtopienia były błędy podczas remontu. najważniejsze znaczenie miała nadzwyczajna intensywność opadu. Ocenienie działania kanalizacji i wpływu prowadzonych prac będzie wymagało dokładnej analizy.

Woda zalała również Bodzanów

Problemy nie ograniczyły się do centrum Głuchołaz. W sąsiednim Bodzanowie ponownie zalane zostały posesje, które ucierpiały już podczas powodzi w 2024 roku. Mieszkańcy relacjonowali, iż woda zaczęła zagrażać domom już po kilkunastu minutach intensywnego deszczu.

Na odcinku między Rudawą a Bodzanowem z brzegów wystąpił Potok Bodzanowski. Według wstępnej oceny Wód Polskich do gwałtownego wzrostu przepływu przyczyniła się przede wszystkim woda spływająca z okolicznych pól.

Podczas wcześniejszych kontroli w sąsiedztwie potoku znaleziono także mostki, kładki i przepusty, które mogły powstać bez wymaganych pozwoleń wodnoprawnych. Takie obiekty mogą zmniejszać przepustowość koryta, zatrzymywać gałęzie oraz inne przedmioty niesione przez wodę i prowadzić do lokalnego spiętrzenia.

Nie oznacza to jednak, iż nielegalna zabudowa została już oficjalnie uznana za główną przyczynę poniedziałkowych podtopień. Jej ewentualny wpływ na przebieg zdarzenia musi zostać dopiero dokładnie zbadany.

Mieszkańcy pamiętają powódź z 2024 roku

Widok wody płynącej ulicami ponownie wywołał w Głuchołazach ogromny niepokój. We wrześniu 2024 roku miasto zostało poważnie zniszczone przez powódź. Biała Głuchołaska uszkodziła wówczas budynki, drogi oraz przeprawy.

Od tego czasu w regionie prowadzone są prace związane z odbudową koryt rzek, wałów i umocnień brzegowych. Wody Polskie informowały o udrażnianiu Potoku Bodzanowskiego, usuwaniu zatorów oraz naprawianiu wyrw powstałych podczas wielkiej wody. W ramach prac w zlewni Nysy Kłodzkiej odtwarzana była infrastruktura na Białej Głuchołaskiej i jej dopływach.

W lipcu 2026 roku oddano do ruchu nowy most w Głuchołazach. Podczas jego otwarcia przedstawiciele rządu informowali, iż do miasta skierowano blisko 360 mln zł na odbudowę po powodzi. W całym kraju wydatki na odbudowę terenów poszkodowanych miały sięgnąć około 11 mld zł. Informacje o tych nakładach podała PAP.

MSWiA odpowiada po zalaniu Głuchołaz

Poniedziałkowe podtopienia wywołały również spór polityczny. Przedstawiciele opozycji zarzucili rządowi, iż mimo zapowiadanych inwestycji mieszkańcy Głuchołaz przez cały czas nie mogą czuć się bezpiecznie. Wezwali też do udzielenia natychmiastowej pomocy poszkodowanym.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński odpowiedział, iż Głuchołazy są w tej chwili lepiej przygotowane na gwałtowne zjawiska niż przed powodzią z 2024 roku. Zaznaczył jednocześnie, iż choćby rozbudowane zabezpieczenia nie dają stuprocentowej ochrony przed każdą ulewą.

Szef MSWiA zwrócił uwagę na położenie miasta blisko granicy oraz spływ wody z gór i terenów znajdujących się po czeskiej stronie. Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił natomiast, iż krótkie, ale niezwykle intensywne ulewy mogą wywoływać lokalne podtopienia choćby w miejscach posiadających rozbudowaną infrastrukturę.

Idź do oryginalnego materiału