Dziennik wpis z życia Adama Rzuciłem jej torbę wprost na próg. Rozsypały się leki Zosia była pielęgniarką, zawsze miała wszystko pod ręką. Koniec, powiedziałem stanowczo. Spakuj się i wyjdź. Stała w przedpokoju, wciąż jeszcze w czarnej sukience po powrocie z pogrzebu, jakby wyłączona, wstrzymując oddech. Adam, poczekaj Dwanaście lat, Zosiu. Dwanaście lat czekałem. Myślałem, iż […]