rozkoszny wiał wiatr
kochałem cię w tę noc
chwil spędzonych razem
nie zliczę jak gwiazd
pędź Wielki Wozie
Orjona pas uciska mnie
daj znać co u Ciebie
gdy stanę w drzwiach
pisałem listy
opadały liście
jesień było sucho
wierzyłem w nas niezatapialni
słów piękno
deszcz moczył nas
słyszałem kilka zdań o tobie
wystarczy by pamiętać włóczą się myśli
nasze dłonie splecione





