Stało się! Choć łatwo nie było, bo wiele Waszych odpowiedzi wartych było ciekawych, dowcipnych i dających do myślenia. Brodata, ekologiczna maszyna losująca, znana pod mianem Pana Sierotki wyciągnęła los spośród komentujących:
Książkę "Najpiękniejsza pAra roku" Agnieszki Tyszki Wydawnictwa Bajka
otrzyma ku mojej nomen euforii Zuza Lipiec vel RADOWNICZKA:
A potem, potem proszę ja Was, weszłam ja, cała na biało
jako NIEZALEŻNA KOMISJA
i jednogłośnie (i bardzo interesownie, z dbałości o moje neurony i synapsy) wybrałam odpowiedź ...
...tadam, tadam...
Skorpiona PandeMonii, vel Grubencji która napisała tak:
I na to wchodzę ja, cała na różowo. Mam dar, za pomocą którego neurony odzyskują wigor i turgor, trzymają się krzepko za wypustki i zażywają ablucji w zdroju wiedzy. Spłukują kurz dekad, chłoną wiadomości i nic ważnego im nie wycieka ze środka. Niczego nie gubią, umieją gibko zrobić pompki i skok przez hipokampa, nie łamiąc sobie zbytnio przy tym główki.
Tako rzekłam.
Aha, nazywam się Grubencja i nie ma to nic wspólnego z moimi zdolnościami. Po prostu lubię dostarczać neuronom glukozę, najlepiej z cukierków czekoladowych i serniczka.















