Z biegiem lat , z biegiem dni ...

jolanta67.blogspot.com 2 godzin temu

Czy moje życie jest satysfakcjonujące ? Dziś mogę odpowiedzieć, iż tak. Satysfakcja z życia jest jednym z kluczowych elementów mojego subiektywnego dobrostanu. Ogólnie oceniam własne życie jako wartościowe i satysfakcjonujące, niezależnie od chwilowych wahań nastroju. Oznacza to nie tylko to, jak się czuję z moim życiem tu i teraz, ale też jak patrzę na swoje życie jako całość z perspektywy "pamiętającego ja" – a więc tego, które podsumowuje, a nie tylko przeżywa. W moim odczuciu satysfakcja z życia jest czymś znacznie głębszym niż chwilowe zadowolenie, jest ugruntowanym poczuciem, iż jestem na adekwatnej drodze, iż moje życie ma sens, a to, co robiłam, co przeżyłam, w czym się spełniałam /choć czasem było trudno/ było jednak spójne ze mną, z tym, kim jestem. Używając porównań można powiedzieć, iż zadowolenie jest jak jedna kostka czekolady wzięta do ust dająca natychmiastową, ale chwilową przyjemność. A spełnienie jest raczej jak powoli gotujący się bulion – wymaga czasu, uwagi i składników, które współgrają i odżywiają nas długofalowo. Zatem, satysfakcja z życia to coś więcej niż chwilowe zadowolenie, to głębokie poczucie sensu, spójności i bycia „u siebie". Moje poczucie spełnienia oczywiście nie pojawiło się ot tak nagle, tylko dojrzewało w czasie ale wraz z nim o dziwo, pojawiał się coraz bardziej odczuwalny wewnętrzny spokój, który towarzyszy mi choćby gdy / jak to w życiu bywa/, nie wszystko układa się dobrze...

Podobno szczęśliwi, spełnieni ludzie w drugiej połowie życia przestają dodawać, a zaczynają odejmować. To prawda. Nie chcą mieć więcej, tylko chcą mniej. Po prostu tyle ile potrzebują. Wynika to z tego, iż rozumieją, iż satysfakcja z życia, szczęście nie zależą od rzeczy, które kupią, ani od liczby sukcesów, jakie osiągną. To raczej umiejętność doceniania tego, co już się ma, czyli rodziny, przyjaciół, zdrowia, czy po prostu zwykłych codziennych chwil. Podsumowując: najbardziej zadowoleni z życia ludzie to ci, którzy przestali próbować komukolwiek coś udowadniać. Nie porównują się już z innymi, nie gonią za modami, nie próbują być "lepsi". Są wdzięczni za to, co mają, i to im w zupełności wystarcza. Mnie też a jak jest z Wami ?

Idź do oryginalnego materiału