Zakaz sprzedaży małpek wraca pod obrady Sejmu we wrześniu 2026 roku, a poprawkę popierają posłowie PiS, KO i Lewicy. Niezależnie od jej losu małe butelki mają podrożeć. Rząd chce podnieść opłatę od alkoholu w opakowaniach do 300 ml z 25 do 100 zł za litr stuprocentowego alkoholu.
Zakaz sprzedaży małpek wraca do Sejmu we wrześniu
Poprawka dotyczy wycofania z obrotu napojów o mocy powyżej 18 procent w opakowaniach do 300 ml. Zgłosić ją chcieli posłowie PiS. Na posiedzeniu komisji Jerzy Polaczek tłumaczył, iż takie rozwiązanie byłoby proporcjonalne i uderzałoby w konkretne zjawisko, czyli poranne picie przed pracą oraz w jej trakcie. Dzienną sprzedaż małych butelek poseł oszacował na około milion sztuk.
29 lipca 2026 roku Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji i skierowała projekt do drugiego czytania. Poprawki tam jednak nie było. Klub PiS wycofał się z jej zgłoszenia, a przewodniczący podkomisji Grzegorz Napieralski z KO zaproponował powrót do tematu we wrześniu. Temat wróci więc najwcześniej na jesiennym posiedzeniu Sejmu.
Dlaczego zakaz sprzedaży małpek musi poczekać
Wycofanie ze sklepów konkretnego opakowania to przepis techniczny w rozumieniu dyrektywy 2015/1535. Taki projekt trzeba zgłosić Komisji Europejskiej i odczekać trzymiesięczną klauzulę standstill. Okres wydłuża się do sześciu miesięcy, o ile Komisja albo inne państwo członkowskie zgłosi szczegółową opinię. Gdy Bruksela zapowie własne przepisy w tym obszarze, czekanie rośnie do roku. Opinia może być negatywna.
Przepisów podatkowych ta procedura nie obejmuje. Dlatego opłata od małych butelek może wejść w życie szybciej niż sam zakaz, bo nie wymaga zgody Brukseli. To przesądza o kolejności zdarzeń.
Ile zapłacimy za małpkę po podwyżce opłaty
Opłata od małpek, w przepisach nazywana opłatą ALK, wynosi dziś 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu. Ma wzrosnąć do 100 zł. Butelka 100 ml wódki o mocy 40 procent zawiera 0,04 litra czystego alkoholu, więc danina rośnie z 1 zł do 4 zł. Po doliczeniu 23 procent VAT to około 3,70 zł więcej na paragonie. Małpka za 7 zł kosztowałaby zatem mniej więcej 10,70 zł.
Przy opakowaniu 200 ml rachunek się podwaja. Opłata rośnie z 2 zł do 8 zł, czyli o niespełna 7,40 zł brutto. To wyliczenie obejmuje samą daninę od małych butelek. Na cenę alkoholu składa się więcej niż jeden podatek. Ministerstwo Finansów proponuje też szybszą mapę drogową akcyzy: 10 procent rocznie zamiast wcześniejszych 5 procent.
Kiedy nowe stawki wejdą w życie
Informacja o projekcie trafiła do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów 16 czerwca 2026 roku. Rada Ministrów ma przyjąć go w trzecim kwartale 2026 roku, a przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Całość wpływów z opłaty ma zasilić Narodowy Fundusz Zdrowia. Dziś dzielą je NFZ i gminy. Autorzy projektu zakładają, iż sprzedaż alkoholu w opakowaniach do 300 ml spadnie o 25 procent.
Podwyżka akcyzy na alkohol przeszła już raz całą ścieżkę parlamentarną. Ustawę uchwalono 7 listopada 2025 roku, ale prezydent Karol Nawrocki jej nie podpisał. Obecny projekt wraca do tych samych stawek, tyle iż wpływy powiązano z finansowaniem ochrony zdrowia. Ryzyko powtórki pozostaje realne. Zakaz sprzedaży trafiłby zresztą na to samo biurko.
Co z kaucją za butelki po małpkach
Osobnym wątkiem jest system kaucyjny. Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozważa objęcie nim butelek po małpkach, żeby ograniczyć zaśmiecanie ulic. Gabriela Lenartowicz z KO zwracała uwagę, iż część kupujących nie zaniesie takich opakowań do butelkomatu ze wstydu. Decyzji jeszcze nie ma.
Stan na 27 sierpnia 2026 roku.
źródło zdjęć; Canva







