Donośne uderzenia świadczyły kiedyś o dwóch rzeczach. Ktoś trzepał dywan na trzepaku albo przygotowywał mięso na schabowe. Przez pokolenia rozbijanie mięsa uchodziło za nieodzowny krok przed smażeniem, a im mocniej, tym lepiej. Współczesna wiedza wskazuje jednak, iż ta metoda nie zawsze pomaga, a choćby przynosi więcej szkody niż pożytku.