Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć, co wydarzyło się ostatniej nocy. Wyobraź sobie: idę chwiejnym krokiem przez nocną Warszawę, ciemno, pusto, cicho, a ja ledwo trzymam się na nogach po solidnej dawce wódki. Gdzie jestem? Nieważne, to przecież moje miasto nogi same niosą do domu. Cała głowa zajęta ważniejszymi sprawami rozmyślam na głos, filozofuję. – Czemu ja […]