Awaryjne poderwanie myśliwców i dramat na pokładzie okazały się wynikiem żartu. Niedzielny lot Wizz Aira z Londynu do Tel Awiwu postawił izraelskie siły powietrzne na nogi. Pasażerowie zauważyli na swoim telefonie arabskie słowo oznaczające "terrorystę". Dopiero po lądowaniu wyszło na jaw, iż za całe zamieszanie odpowiada bawiące się telefonem dziecko.