Prawie każdy zna tę historię: dzielny wenecki kupiec Marco Polo wraca z Chin i przywozi Włochom makaron, bez którego nie sposób dziś wyobrazić sobie ich kuchni. Piękna opowieść – i całkowicie nieprawdziwa. Włosi jedli makaron na długo, zanim Marco Polo w ogóle się urodził, a sam mit ma zaskakująco świeżą, w dodatku amerykańską metrykę. Rozłóżmy tę legendę na czynniki pierwsze i zobaczmy, kto naprawdę stoi za jednym z najsłynniejszych dań świata.
Skąd wziął się mit o Marco Polo
Zacznijmy od najciekawszego: ta legenda nie pochodzi ze średniowiecza, tylko z reklamy. W październiku 1929 roku amerykańskie pismo branżowe „The Macaroni Journal”, wydawane przez tamtejsze stowarzyszenie producentów makaronu, opublikowało zmyśloną historyjkę pod tytułem „A Saga of Cathay”. Jej bohaterem był marynarz z załogi Marco Polo o wdzięcznym nazwisku… Spaghetti, który miał podpatrzeć chińską dziewczynę wyrabiającą długie nitki ciasta, zachwycić się i przywieźć pomysł do Włoch. To był chwyt marketingowy, nic więcej.
Resztę dopowiedziało kino. Hollywoodzki film „The Adventures of Marco Polo” z 1938 roku, z Garym Cooperem w roli głównej, obrazkowo utrwalił skojarzenie odkrywcy z makaronem. Zmyślona reklama i film fabularny w kilkanaście lat zrobiły z anegdoty „fakt”, który dziś powtarzają przewodniki i szkolne podręczniki na całym świecie. To ta sama mechanika, co przy spaghetti bolognese – potrawie znanej każdemu, której prawdziwa historia wygląda zupełnie inaczej, niż się wydaje.
Co Marco Polo naprawdę napisał
Najzabawniejsze jest to, iż sam Marco Polo mitowi zaprzecza – i to własnym piórem. W „Il Milione”, relacji z podróży podyktowanej w genueńskim więzieniu towarzyszowi niedoli Rustichellowi z Pizy, opisuje daleką krainę, w której rośnie drzewo dające mąkę (chodziło prawdopodobnie o palmę sagową). Z tej mąki – pisze – miejscowi robią „lasagne i inne potrawy z ciasta”, które sam jadał z przyjemnością.
I tu jest sedno. Marco Polo nie ogłasza, iż odkrył coś nowego. On porównuje nieznaną potrawę do lasagne, którą doskonale znał z domu. Gdyby makaron był we Włoszech nowością, nie miałby do czego go przyrównać. Całe „przywiezienie makaronu z Chin” to nieporozumienie spotęgowane przez tłumaczy: w części wydań jego „lasagne” zamieniano na „vermicelli” albo „spaghetti”, podsuwając czytelnikowi skojarzenie, którego w oryginale nie ma.
Makaron we Włoszech na długo przed Marco Polo
Przejdźmy do twardych dowodów. Najstarszy pisany ślad przemysłowej produkcji makaronu we Włoszech pochodzi z 1154 roku – ponad sto lat, zanim Marco Polo w ogóle przyszedł na świat. Arabski geograf al-Idrisi, tworzący na dworze normańskiego króla Rogera II na Sycylii, opisał w swoim dziele miejscowość Trabia pod Palermo, gdzie wyrabiano ogromne ilości itriyya – suszonego makaronu w formie nitek – i ładowano go na statki płynące po całym Morzu Śródziemnym, do Kalabrii oraz do państw chrześcijańskich i muzułmańskich. To nie był lokalny wynalazek, ale rozwinięty przemysł eksportowy.
Drugi dowód pozostało wymowniejszy, bo pochodzi z samych Włoch. W 1279 roku, szesnaście lat przed powrotem Marco Polo z Azji, genueński notariusz Ugolino Scarpa spisał inwentarz po zmarłym żołnierzu o imieniu Ponzio Bastone. Na liście figuruje „bariscela plena de macaronis” – koszyk pełen makaronu. Trudno o czystszy dowód, iż makaron był w Genui rzeczą tak zwyczajną, iż trafiał do spisów spadkowych.
A korzenie sięgają jeszcze głębiej. Już starożytni Grecy i Rzymianie znali laganon i lagana – płaskie płaty ciasta z mąki, praprzodka dzisiejszej lasagne, wspominane choćby przez Horacego. To jeszcze nie do końca makaron w naszym rozumieniu, ale ta sama myśl: mąka, woda i ciasto zamienione w potrawę. Sposób gotowania samego makaronu Włosi doprowadzili do perfekcji dopiero później – pisaliśmy o tym przy okazji „al dente”.

FraDue radzi
Makaron narodził się z mąki, wody i cierpliwości – we Włoszech wyrabiano go na wieki przed Marco Polo.Kto więc wynalazł makaron
Skoro nie Marco Polo, to kto? Uczciwa odpowiedź brzmi: nikt jeden. Makaron rozumiany szeroko – jako ciasto z mąki i wody – wymyślano niezależnie w wielu miejscach świata. Co ciekawe, najstarszy znany makaron faktycznie znaleziono w Chinach: w osadzie Lajia w prowincji Qinghai odkopano w 2005 roku miseczkę z liczącymi około 4000 lat nitkami zrobionymi z prosa. Tyle iż to zupełnie inna tradycja: inne zboże, inny kontynent i żadna nić nie łączy jej z włoskim makaronem z pszenicy durum.
Włoski makaron ma własną, dobrze udokumentowaną drogę. Od greckich i rzymskich placków z ciasta, przez najważniejszy wynalazek Arabów na Sycylii – makaron suszony, który dzięki twardej pszenicy durum dało się przechowywać miesiącami i wozić statkami – aż po neapolitańskie i genueńskie warsztaty, które zamieniły go w codzienne jedzenie. Włosi nie „wynaleźli” więc makaronu w jednej chwili. Zrobili coś trudniejszego: udoskonalili go, oswoili i uczynili częścią swojej tożsamości – tak samo jak stało się to później z pizzą neapolitańską.
Werdykt źródeł
- MIT Marco Polo przywiózł makaron z Chin. Wrócił z Azji dopiero w 1295 roku, a makaron był we Włoszech od dawna – niczego nie „przywiózł”.
- MIT To stara, średniowieczna legenda. Metryka mitu jest świeża: wymyśliło go amerykańskie „The Macaroni Journal” w 1929 roku jako reklamę, a kino utrwaliło w 1938.
- FAKT Sycylia masowo produkowała suszony makaron już w 1154 roku. Geograf al-Idrisi opisał Trabię eksportującą itriyya statkami po Morzu Śródziemnym – sto lat przed narodzinami Polo.
- FAKT Najstarszy włoski zapis słowa „macaronis” pochodzi z 1279 roku. Genueński spis majątku po Ponzio Bastone wymienia koszyk pełen makaronu – 16 lat przed powrotem Marco Polo.
- FAKT Marco Polo sam obala mit. W „Il Milione” porównał egzotyczną potrawę do znanej mu już lasagne – dowód, iż makaron znał z domu.
- SPORNE Kto pierwszy „wynalazł” makaron w ogóle. Najstarsze znane nitki (Lajia, ok. 4000 lat) są chińskie i z prosa, ale ciasto z mąki powstawało niezależnie w wielu kulturach – jednego wynalazcy nie ma.
Następnym razem, gdy ktoś przy stole rzuci, iż makaron przypłynął z Chin dzięki Marco Polo, już wiesz, jak jest naprawdę. To nie odkrywca dał Włochom makaron, ale wieki cierpliwej pracy z mąką, słońcem i morzem. A kto chce prześledzić tę drogę krok po kroku, znajdzie ją choćby w Encyclopaedia Britannica.
Ten wpis jest częścią naszego cyklu Włochy wyjaśnione – w którym tłumaczymy to, czego nie znajdziesz w przewodnikach.
Najczęstsze pytania
Czy Marco Polo naprawdę przywiózł makaron z Chin?
Nie. To mit, który powstał dopiero w 1929 roku w amerykańskim piśmie branżowym „The Macaroni Journal”. Włosi jedli makaron na długo przedtem – Marco Polo wrócił z Azji w 1295 roku, a suszony makaron produkowano na Sycylii już w 1154.
Kto naprawdę wynalazł makaron?
Nie ma jednego wynalazcy. Ciasto z mąki i wody wymyślano niezależnie w wielu kulturach. Najstarsze znane makarony (około 4000 lat) znaleziono w Chinach, ale to inna tradycja; włoski makaron z pszenicy durum ma własną drogę, w której kluczową rolę odegrali Arabowie na Sycylii.
Jak stary jest makaron we Włoszech?
Pisane ślady sięgają XII wieku. W 1154 roku geograf al-Idrisi opisał sycylijską Trabię, gdzie masowo wyrabiano suszony makaron na eksport, a genueński dokument z 1279 roku wymienia „koszyk pełen makaronu”.
Co Marco Polo napisał o makaronie?
W „Il Milione” opisał daleką krainę, gdzie z mąki z drzewa robiono „lasagne i inne potrawy z ciasta”. Porównał je do lasagne, którą już znał – a to samo w sobie dowodzi, iż makaron był we Włoszech przed jego podróżą.















