Płaszcze Charlotte Simone podbiły szafy gwiazd, a ich dropy znikają w kilka minut. Znalazłyśmy tańsze odpowiedniki
Zdjęcie: (mat. prasowe)
Nawet jeżeli nazwa Charlotte Simone nic ci nie mówi, te płaszcze na pewno już widziałaś. Na londyńskich i nowojorskich ulicach, na zdjęciach z koncertów, w relacjach z premier: zawsze ktoś w futrzanych mankietach, zamszowym okryciu o kroju prosto z lat 70. i w kolorze, który działa jak zastrzyk dobrego humoru. Taki płaszcz przykuwa wzrok z drugiego końca chodnika, a po chwili nieuchronnie pojawia się pytanie: przepraszam, gdzie to kupiłaś?










