Przez dziesięć długich lat ludzie w mojej miejscowości traktowali mnie okropnie szeptali za moimi plecami, wyzywali od najgorszych, a mojego synka nazywali sierotą. Cała dekada poniżeń: w Głogówku, bo tam właśnie mieszkałam, każdy wiedział swoje, a za moimi plecami padały srogie określenia. Nazywali mnie dziwką, szemrali, iż zostałam sama, i współczuli Adamowi mojemu synkowi, któremu […]