Śniadanie na trawie po francusku. Pomysły na udany piknik

angora24.pl 1 godzina temu

Muszą być: obrus, biały albo w kratkę, ale obrus oraz jadło przednie i trunki z alkoholem i bez niego. To zasady ogólne. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Francuzi piknikowe przyjęcia często wiążą choćby nie z samym wypadem za miasto, gdzieś do lasu, ale z postojem w drodze na wakacje. Ich zdaniem przerwa na piknik jest jednym z najprzyjemniejszych momentów wyprawy nad morze, w góry czy nad jeziora. Według szefów kuchni bardzo łatwo jest przygotować prowiant na taką imprezę. Posiłek, który ucieszy wszystkich – tych małych i tych dużych. Bo w tym wszystkim chodzi o kilka zasad – trzeba zatrzymywać się jak najrzadziej, nie zżymać się na utrudnienia i nie irytować się na korki. Po prostu trzeba jechać w pozytywnym nastroju, a taki zapewni dobry posiłek, który zabieramy ze sobą w drogę.

Do minimum trzeba ograniczyć wynalazek pewnego lorda angielskiego, który nie był zresztą zbyt zajmującą ani sympatyczną osobą. Miał jedną namiętność, jeden nałóg. Karty. Aby zrealizować swoją pasję, nakazał kucharzowi przygotować specjalne danie, którego konsumpcja nie zmuszała do przerwania gry. Tym człowiekiem był lord Sandwich, a jego wynalazkiem były kanapki, po łódzku sznytki, czyli sandwiche. Szefowie kuchni apelują, by kanapek na piknik zabierać jak najmniej. W upalne dni po prostu się nie sprawdzają. A zatem co? Legendarne quiches, tak samo nazywane po polsku, czyli tarty na zimno. A tych jest co najmniej dwadzieścia rodzajów. Tradycyjne z Lotaryngii, z wędzonym boczkiem, a dalej z owocami morza, z chorizo, ostrą, pikantną kiełbaską hiszpańską, z pieczarkami albo z kurkami.

Proste sałatki

Świetne na drogę są proste sałatki. Jeżyny, maliny, pokrojone w plasterki truskawki, wiśnie, awokado, banany pocięte w równe krążki – do tego nieco soku malinowego i plasterek ananasa. Dopiero w ostatniej chwili, podając je uczestnikom pikników, polewamy je odrobiną bitej śmietany. W wersji dla dorosłych i nie dla kierowców można dodać parę kropli likieru wiśniowego albo Cointreau o zdecydowanym, cytrynowym smaku. Ale to dodatek nie dla wszystkich. Za to dla wszystkich są kawałki słodkiego melona z oliwkami i odrobiną sera – mozzarelli albo, dla wyraźnego kontrastu, utartego cheddara. Sałatki są pewniakiem piknikowym zarówno na drodze, jak i w parku. Najbardziej znana i lubiana z nich to sałatka Cezar. Jej podstawą jest pierś kurczaka pokrojona w paski, które opiekamy na ruszcie albo na patelni. Do tego dodajemy świeżą bazylię, rozmaryn, rzymską sałatę, starty czosnek i parmezan. Całość doprawiamy solą – najlepiej morską, pachnącą, i pieprzem, a następnie polewamy sosem z czosnku, parmezanu, łyżki śmietany, soku z połowy cytryny i majonezu własnej roboty. Na koniec dorzucamy grzanki, w które wcieramy odrobinę czosnku.

Idź do oryginalnego materiału