Jeszcze kilkadziesiąt lat temu rosły niemal przy każdym wiejskim domu na Podkarpaciu. Pod koniec lata ich zapach unosił się nad sadami, a w kuchniach przez wiele godzin bulgotały powidła przygotowywane według rodzinnych receptur. Dziś coraz rzadziej trafiają na stragany, choć wielu uważa, iż żadna inna śliwka nie dorównuje im smakiem.