Na sklepowych półkach nie brakuje jogurtów pitnych, które kuszą kolorowymi etykietami i obietnicami prostego składu. W praktyce często okazuje się jednak, iż lista składników jest znacznie dłuższa, niż można by się spodziewać. Tym większym zaskoczeniem bywają produkty, które rzeczywiście spełniają to, co deklarują na opakowaniu. Właśnie dlatego jedna z niepozornych buteleczek z Biedronki zwróciła moją uwagę i gwałtownie trafiła na listę produktów, które warto polecić dalej.