Twoja kobieta jest jednym z Twoich najwspanialszych dzieł – HornsOfApathy
19 czerwiec 2019

Najpierw zmieniasz siebie. Konsekwentna praca nad sobą, odpowiedzialność i utrzymywanie własnego kursu mogą stopniowo wpływać na relacje z bliskimi. Nie możesz zmienić innych, ale zmieniając siebie, często zmieniasz całe otoczenie.
Kiedy rozpoczynasz tę podróż, jaką jest Małżeńska Czerwona Pigułka [Married Red Pill – MRP], powiedziano Ci, żebyś trzymał się planu i ciężko pracował, a korzyści będą ogromne. To prawda. Po sześciu miesiącach prawdopodobnie spojrzysz na siebie zupełnie inaczej niż to kim byłeś wiele lat wcześniej. Twoja żona prawdopodobnie zareagowała pozytywnie na Twoje zmiany, podobnie jak Twoja rodzina. Zaczynasz przewodzić i to z pozycji obfitości. Zdarzają się rzeczy, które nie idą zgodnie z planem, ale Twoje obszerne szkolenie w ramach Małżeńskiej Czerwonej Pigułki MRP [zakładka i podnoszenie ciężarów] przygotowało Cię na niemal wszystko, co może Ci się przytrafić i jesteś na dobrej drodze, by zostać kapitanem swojego statku i załogi.
Jeśli chodzi o samodoskonalenie, myślę, iż wielu z nas osiąga punkt, w którym zyski są bardzo małe, w porównaniu z tym, co było na początku. To na tym etapie zaczynamy rozumieć, czy lina o długości około 300 metrów się naciągnie, czy nie. Większość dostrzega postęp, niektórzy nie, ale ten wpis jest dla tych z Was, którzy dostrzegają postęp w swoich żonach i gotowość podążania za ich przywódcą.
Twoja kobieta jest jednym z Twoich najwspanialszych dzieł. Możesz w to nie wierzyć, ale wszystko, co w niej wspaniałe, zawdzięcza Tobie. To Ty wydobywasz z niej wewnętrznego, kobiecego ducha, który jaśnieje w najbardziej osobliwy i rutynowy sposób. Jesteś mężczyzną, który pozwolił jej znaleźć miejsce, w którym… może być szczęśliwa.
Co za dar.
Jakiż to wspaniały dar, iż możesz dać to komuś innemu. Swoją energię, swoją uwagę, swój czas… wszystkie te części siebie, które chętnie dajesz swojej kobiecie, aby mogła się dzięki temu rozwijać. Jest odbiciem wszystkiego, co w Tobie dobre i złe. Jest podatna na kształtowanie dzięki Twojemu przywództwu i hojności. Dzięki Twojemu darowi jej szczęścia, dodaje ona wartości Twojemu życiu w ten osobliwy, prozaiczny i często seksowny sposób.
Kiedy patrzysz na swoją kobietę, przypomnij sobie o swojej umiejętności dania jej tego daru. Jesteś nagrodą. W zamian ona obdarzy Cię darem kobiecości.
Ostatnio zastanawiałem się nad tym, jak bardzo zmieniła się moja żona, odkąd prawie rok temu rozpocząłem tę podróż. Pomimo kilku problemów z odwalaniem Rambo, odkryłem, iż moje nowe ja jest akceptowane i uwielbiane przez żonę w większości przypadków. Teraz ona również rozpoczęła własną drogę. Zaczęła podążać za swoim Kapitanem, chwytając za linę i próbując dostać się na pokład statku, który od dawna płynie we adekwatnym kierunku.
Jedyne, co moja żona robiła rok temu, to zajmowała się dziećmi (źle) i sprzątała. Była okropną dupą. Zanim odkryłem Małżeńską Czerwoną Pigułkę, zajmowała się tylko praniem i opiekowała dwulatkiem, a ja postanowiłem wziąć się w garść i zająć się resztą, co było potrzebne w domu. Pieprzyć ją, prawda? Seks był jak kłodą raz-dwa razy w tygodniu. Byłem wściekły.
Teraz jedno z moich największych dzieł, czyli odbicie mnie samego, jest niemal idealną panią domu. Gotuje, sprząta, (lepiej) opiekuje się dziećmi, planuje zajęcia, chodzi na zajęcia z ceramiki, cieszy się wakacjami, codziennie przygotowuje się do wyjścia, maluje i czesze i uprawia seks z entuzjazmem oraz pożądaniem. A jestem dopiero na początku. Myśl o tym, iż ona będzie się rozwijać, tak jak ja, jest ekscytująca. Sama podróż staje się zabawna i pełna wyzwań.
Uświadomienie sobie, iż wszystko, co robi teraz moja żona, jest odzwierciedleniem mojej ciężkiej pracy nad sobą, jest czymś niesamowitym. Jestem za to wdzięczny. Brakuje mi słów. Nie mogę uwierzyć, iż efektem ubocznym całej tej pracy nad samym sobą jest kobieta, którą poprowadziłem do tego, by stała się lepszą wersją samej siebie.
I to wszystko bez wypowiedzenia ani jednego słowa.
Dla tych, którzy wciąż walczą z potrzebą uznania… Ani razu nie dostałem od niej słów otuchy. Ani odrobiny pochwały. Ani jednej uwagi, która przypominałaby zachowanie żony dumnej ze swojego męża albo z tego, iż jest z nim. Ani jednego komentarza na temat mojej sylwetki, sposobu ubierania się, nowej fryzury, tego, jak uprawiamy seks, ani mojej postawy. Po prostu nic.
A mimo to do dziś ani razu nie usłyszałem od niej jednego dobrego słowa na temat którejkolwiek z moich zmian.
Prawda jest jednak taka, iż nigdy nie powinniśmy byli dopuścić do sytuacji, w której to wszystko wydaje się ciężką pracą. Bo to nie jest praca. Tak właśnie zostaliśmy stworzeni i tak zostaliśmy stworzeni do życia. Siła mężczyzny jest ograniczona jedynie jego wiedzą o świecie, a niestety sprzedano nam kłamstwo. Odnalezienie Małżeńskiej Czerwonej Pigułki po prostu sprowadza nas z powrotem do tego, kim z natury mieliśmy być. Nie powinno to wymagać takiego wysiłku, ale dla mnie właśnie tak było.
Testowanie komfortu będzie się nasilać. Po drodze ona będzie szukała uznania i pochwał za swoje osiągnięcia. W przeciwieństwie do niej ja daję jej je chętnie, ponieważ naprawdę jestem z niej dumny. Kobiecość rozwija się dzięki pochwałom. Męskość rozwija się dzięki wyzwaniom.
Dla mnie to poczucie dumy, jakie mężczyzna może odczuwać, widząc, jak jego ciężka praca przyniosła korzyści komuś innemu, a co ważniejsze, komuś, na kim mu bardzo zależy.
Dla żony, która chce podążać tą drogą, Małżeńska Czerwona Pigułka również może okazać się ratunkiem.
Możesz poprowadzić zarówno samego siebie, jak i żonę gotową podążać za tobą do miejsca, w którym będzie najszczęśliwsza, a jednocześnie wniesie największą wartość do waszego wspólnego życia.
To ty jesteś twórcą własnego życia. TO TY możesz stworzyć wspaniały związek, z żoną lub bez niej. To twój wybór. Na litość boską, stwórz coś. Zawsze coś twórz.
To ty jesteś teraz, do cholery, kapitanem. Bierz się do roboty.
Źródło: Your woman is one of your greatest creations
Zobacz na: Dominacja i Uległość
Kobiety wartościowe są tworzone, a nie rodzą się nimi








